Sezon grzewczy w Europie blisko, a w magazynach mało paliwa
Ceny gazu w Europie mocno rosną i zbliżają się do 70 euro za MWh, po tym, jak pomiędzy USA a Iranem doszło do nowej fazy wymiany ataków, pierwszej od miesiąca. Zbliża się sezon grzewczy w Europie, a w magazynach brakuje tego paliwa - informują maklerzy.
fot: Pixabay.com
Dziś wielu Europejczyków zastanawia się, czy za sprawą Trumpa, zimą w ich kuchenkach i kotłach będzie palił się gaz
fot: Pixabay.com
Ceny gazu w Europie mocno rosną i zbliżają się do 70 euro za MWh, po tym, jak pomiędzy USA a Iranem doszło do nowej fazy wymiany ataków, pierwszej od miesiąca. Zbliża się sezon grzewczy w Europie, a w magazynach brakuje tego paliwa - informują maklerzy.
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 3,2 proc. do 69,15 euro za MWh, po zwyżce wcześniej o 4,2 proc. i po spadku ceny w piątek o 1,9 proc.
Gaz zyskuje w poniedziałek
Gaz zyskuje w poniedziałek po tym, jak siły zbrojne USA zaatakowały w niedzielę irańskie wyrzutnie rakiet w Cieśninie Ormuz w pierwszej akcji wojskowej od miesiąca, przerywając tym samym okres zawieszenia walk. Iran, w odwecie, jak to określił, za śmiertelny atak, wystrzelił rakiety w kierunku amerykańskich baz w Jordanii.
Według Tima Hawkinsa, rzecznika Centralnego Dowództwa USA, zaobserwowano, że siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej przygotowują się na wyspie Larak do wystrzelenia rakiet z minami morskimi w kierunku cieśniny. Dodał, że wojsko amerykańskie w zeszłym tygodniu zakończyło usuwanie min morskich z międzynarodowych szlaków żeglugowych cieśniny.
Półoficjalne media w Iranie donosiły o odgłosach eksplozji w pobliżu wyspy Larak na cieśninie.
Później irańska telewizja państwowa pokazała rakiety balistyczne wystrzelone przez Iran w kierunku baz amerykańskich w Jordanii w odpowiedzi na amerykańskie ataki.
Jordańskie siły zbrojne poinformowały, że w poniedziałek rano przechwyciły osiem pocisków, które przeniknęły przestrzeń powietrzną kraju na Bliskim Wschodzie.
Irańska armia podała zaś w poniedziałek, że zaatakowała bazę lotniczą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA), gdzie stacjonują siły USA. Teheran określił ten atak jako odwet za niedzielne uderzenie sił amerykańskich na wyspę Larak w cieśninie Ormuz.
Analitycy wskazują, że dopływ gazu LNG z Zatoki Perskiej praktycznie ustał w ciągu ostatnich 2 miesięcy, w związku z pogorszeniem sytuacji w negocjacjach pokojowych między USA a Iranem.
Tymczasem kraje Europy są pod presją uzupełniania magazynów z gazem przed rozpoczęciem sezonu grzewczego w październiku i muszą ostro konkurować z innymi regionami, z tym z Azją, o pozyskanie gazu z ograniczonej globalnej puli tego paliwa.