Górnictwo: Wstrząsy nie miały żadnych negatywnych skutków zarówno dla infrastruktury kopalnianej jak i na powierzchni

fot: ARC

W ciągu kilku lat Kompania rozbudowała powierzchniowe sieci sejsmometrycznych, szczególnie w rejonach o największej aktywności sejsmicznej, a zwłaszcza w obszarze działalności Ziemowita i Piasta

fot: ARC

Wstrząs o magnitudzie 2,6 E do 5 J miał miejsce 2 stycznia br. o godz. 23,27 w kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Knurów – wynika z informacji potwierdzonych przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach. Z przeprowadzonej kontroli wyrobisk wynika, że zdarzenie nie miało żadnych negatywnych skutków zarówno dla infrastruktury kopalnianej jak i na powierzchni.

We wstrząsy obfitowały także ostatnie dni starego roku. Doszło do nich 29 grudnia 2023 r. w zakładach Jastrzębskiej Spółki Węglowej - w kopalni Budryk w Ornontowicach i Knurów-Szczygłowice ruch Knurów. Ponadto Wyższy Urząd Górniczy poinformował o lekkich wstrząsach w kopalni Pniówek, które zanotowano 29 grudnia.

We wszystkich tych zdarzeniach nie było osób poszkodowanych.

28 grudnia 2013 r. wstrząs odnotowano także w kopalni Janina w Libiążu w Małopolsce. Napłynęło ok. 30 zgłoszeń od mieszkańców, którzy go odczuli. Nie było osób poszkodowanych.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego