SEP: pokonferencyjne reminiscencje

fot: Maciej Dorosiński

Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej wręcza nagrody i wyróżnienia przyznane przez kapitułę konkursu Górniczy Sukces Roku

fot: Maciej Dorosiński

W piątek, 26 lutego, zakończyła się jubileuszowa 25. edycja Szkoły Eksploatacji Podziemnej. Choć na pełne podsumowanie tego wydarzenia będzie jeszcze czas, warto zebrać kilka faktów towarzyszących konferencji.

Podczas SEP wygłoszono ponad 220 referatów zgrupowanych w 23 sesjach, i jak wskazuje ojciec chrzestny Szkoły, dr. Jerzy Kicki, pod tym względem była to konferencja najpotężniejsza od 25 lat. W wystąpieniach powracano do techniki i technologii kotwienia wyrobisk, efektywności działalności kopalń, bezpieczeństwa pracy czy interakcji branży z otoczeniem. O wyjątkową oprawę artystyczną gali konkursowej, zorganizowanej w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, zadbał znakomity polski pianista Szymon Nehring.

Jankowice bezpieczną kopalnią
Podczas gali SEP ogłoszone zostały wyniki konkursu Bezpieczna Kopalnia. Za najbezpieczniejszą w 2015 r. uznano kopalnię Jankowice. Warto dodać, że w ponad 20-letniej historii konkursu Jankowice otrzymywały ten tytuł najczęściej. Drugie miejsce ex aequo zajęły kopalnie Brzeszcze i Bolesław Śmiały. Natomiast miejsce trzecie (także ex aequo) Pokój i Chwałowice. Jury przyznało dwa wyróżnienia, które trafią do ZG Siltech i Eko Plus. W kategorii kopalń rud miedzi nagrody nie przyznano. Konkurs organizowany jest przez Wyższy Urząd Górniczy, Fundację Bezpieczne Górnictwo im. prof. Wacława Cybulskiego oraz SEP.

Bogdanka najczęściej najlepsza
Podczas XXV SEP nie rozstrzygnięto konkursu Kopalnia Roku 2015 r. Dr Jerzy Kicki argumentuje, że kapitule nie udało się pozyskać wiarygodnych danych. W historii tego konkursu tytuł najlepszej kopalni najczęściej otrzymywała Bogdanka.

Sukces roku
W konkursie Górniczy Sukces Roku, organizowanym od siedmiu lat przez Górniczą Izbę Przemysłowo-Handlową i SEP, Osobowością Roku został prof. dr hab. inż. Wacław Trutwin. Nagrodę przyznano za całokształt działalności o szczególnym znaczeniu dla polskiego górnictwa. W kategorii Innowacyjność kapituła przyznała dwie równorzędne nagrody, które otrzymały: Instytut Techniki Górniczej KOMAG wraz z Kopex Machinery oraz Fabryka Sprzętu i Narzędzi Górniczych Grupa Kapitałowa Fasing. Wyróżnieniem uhonorowano Elgór+Hansen oraz kopalnię Bielszowice. W kategorii Ekologia zwycięzcą został Elektrometal, a wyróżnienie przyznano Głównemu Instytutowi Górnictwa. Dodatkowo na wniosek kapituły GIPH przyznała nagrodę specjalną za wieloletnią działalność na rzecz promocji polskiego górnictwa podziemnego, a także kształtowania jego dobrego wizerunku. Otrzymał ją dr Jerzy Kicki.

Triumf Politechnik
Tegoroczny studencki Turniej Wiedzy Górniczej wygrał Marcin Smołka - student Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej. Kolejne miejsca na podium zajęli: Damian Łopusiński i Łukasz Siemiński z Politechniki Wrocławskiej. Do rywalizacji stanęło 26 studentów reprezentujących osiem krajów: Niemcy, Węgry, Czechy, Bułgarię, Serbię, Chorwację, Ukrainę i Polskę.
- Pytania były podchwytliwe, bowiem doszliśmy do wniosku, ze "mining w języku angielskim oznacza nie tylko górnictwo, ale także myślenie - stwierdził podczas wręczenia nagród dr Jacek Korski.

Aktywni uczestnicy
Z okazji XXV-lecia SEP organizatorzy podsumowali też aktywność uczestników konferencji na przestrzeni minionych lat. Okazało się, że cztery osoby nie opuściły ani jednej edycji Szkoły. W grupie tej są: Andrzej Katulski z KGHM, Anton Sroka z IGSMiE PAN, Antoni Jakubow i Mieczysław Lubryka z JSW. Wśród osób, które przygotowały i wygłosiły najwięcej referatów w historii SEP znaleźli się natomiast: Andrzej Tor, wiceprezes Kompanii Węglowej, prof. Nikodem Szlazak z AGH i Volodimir Bondarenko z uniwersytetu w Dniepropietrowsku. Wyróżnienie za merytoryczne przygotowanie do tegorocznej SEP otrzymała kopalnia Marcel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej