Senat za ustawą o dystrybucji węgla przez gminy wraz z poprawkami

fot: Maciej Dorosiński

63 senatorów, czyli większość, opowiedziała się za przyjęciem noweli bez poprawek

fot: Maciej Dorosiński

- Senat zagłosował w czwartek za ustawą o dystrybucji węgla przez gminy wraz z poprawkami. Poprawki m.in. określają, że punkt odbioru węgla nie może być oddalony od gminy o więcej niż 100 km; umożliwiają też zlecenie dystrybucji węgla innym podmiotom. Część zmian dotyczy dodatku węglowego.

Senatorowie jednogłośnie zagłosowali za ustawą wraz z poprawkami.

Przyjęte poprawki m.in. zmieniają nazwę z ustawy o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe na ustawę o zakupie preferencyjnym paliwa stałego dla gospodarstw domowych. Doprecyzowano, że do umowy zawieranej między gminą a importerem węgla ma być dołączona kopia certyfikatu jakości wystawionego najpóźniej 30 dni przed wydaniem paliwa.

Kolejna poprawka przewiduje, że za roszczenia zgłoszone przez gospodarstwo domowe z powodu nienależytej jakości dostarczonego węgla odpowiada wojewoda. Senatorowie chcą też, by miejsce składowania węgla nie mogło być oddalone od kupującej gminy o więcej niż 100 km, a także, by minister aktywów państwowych określił w drodze rozporządzenia wykaz miejsc składowania węgla przez importerów.

Ponadto, poprawki zrównują cenę węgla sprzedawanego przez podmioty prywatne z ceną paliwa sprzedawanego przez samorządy. W ustawie zapisano, że jeśli gmina nie przystąpi do zakupu węgla z przeznaczeniem dla gospodarstw domowych i nie zrobi tego także żadna z gmin sąsiednich, to o prawo do sprzedaży po preferencyjnej cenie może ubiegać się podmiot prywatny, który będzie mógł sprzedawać węgiel w cenie nie wyższej niż 2,2 tys. zł (zamiast 2 tys. zł w przypadku samorządów).

Senatorowie zdecydowali również, że gmina może powierzyć innym jednostkom organizacyjnym lub podmiotom zakup węgla, jego odbiór i sprzedaż gospodarstwom domowym. Uznali też, że pośrednictwo w sprzedaży węgla nie wymaga zmian w statutach gmin.

Część senackich poprawek dotyczy dodatku węglowego, w tym sytuacji, gdy o dopłatę ubiega się więcej niż jedno gospodarstwo domowe mieszkające pod jednym adresem. W przypadku informacji, że osoba, która nie złożyła wniosku o przyznanie dodatku węglowego, a spełnia do tego warunki, wójt, burmistrz lub prezydent może przeprowadzić wywiad środowiskowy w celu ustalenia prawa do dodatku, a następnie przyznać dodatek w drodze decyzji administracyjnej - przewiduje jedna z poprawek. Następna poprawka umożliwiłaby ponowne złożenie wniosku o wypłatę dodatku węglowego, jeśli wójt, burmistrz albo prezydent odmówił wcześniej przyznania takiego świadczenia.

Ustawa przewiduje, że gminy, spółki gminne i związki gminne będą mogły kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Cena nie uwzględnia kosztów transportu. Następnie gmina będzie sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Spółkami, które mogą sprzedawać węgiel samorządom po cenach preferencyjnych, są PGE Paliwa i Węglokoks.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO).