Senat rozpatrzył ustawę ustanawiającą system wsparcia dla górnictwa. Głosowanie w czwartek

fot: Maciej Dorosiński

Jednorazowa odprawa pieniężna jest pewnego rodzaju formą zadośćuczynienia za utratę miejsca pracy.

fot: Maciej Dorosiński

Senatorowie rozpatrzyli we wtorek przyjętą 17 grudnia przez Sejm ustawę, ustanawiającą wart 28,8 mld zł system publicznego wsparcia dla górnictwa węgla kamiennego na kolejne 10 lat. Jedna z senackich komisji rekomendowała odrzucenie ustawy, inna - przyjęcie z poprawkami.

Teraz obie komisje - Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności oraz Komisja Nadzwyczajna ds. Klimatu mają ustosunkować się do przedstawionych wniosków oraz przygotować wspólne sprawozdanie. Głosowanie ustawy w Senacie zaplanowano pod koniec obecnego, zaplanowanego do czwartku, posiedzenia Izby.

- Sytuacja, w której doszłoby do niekontrolowanej dekarbonizacji () miałaby bardzo głębokie i bardzo trudne do opanowanie konsekwencje w wymiarze społecznym - nie chcę użyć słowa rewolucja, które tu się nasuwa. To byłoby działanie destrukcyjne dla państwa polskiego - mówił w Senacie pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego, wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik.

Podkreślił, że konsekwencją realizowanej transformacji energetycznej będzie transformacja cywilizacyjna - nie tylko regionów górniczych czy pogórniczych, ale całego kraju. Tym bardziej potrzebna jest dbałość o właściwy przebieg transformacji, przy zachowaniu bezpieczeństwa energetycznego państwa - argumentował wiceminister, oceniając, iż rozwiązania zawarte w ustawie są niezbędne dla transformacji.

Za przyjęciem nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa jest senacka Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, która jednak zaproponowała kilka poprawek, m.in. poprawkę służąca temu, by pomoc dla firm górniczych nie podlegała egzekucji sądowej ani administracyjnej.

Sprawozdawca komisji gospodarki, sen. Dorota Tobiszowska (PiS) wskazała, że brak rozwiązań zapewniających funkcjonowanie spółek węglowych w okresie, gdy będą one stopniowo redukować zdolności produkcyjne, mogłoby wywołać niekontrolowaną upadłość spółek węglowych oraz niepokoje społeczne. Senator argumentowała, że w ciągu 10 lat otrzymywania pomocy, kopalnie mają zredukować moce produkcyjne o ok. 10 mln ton.

Jak mówiła Tobiszowska, znowelizowana ustawa ma być podstawą prawną systemu wsparcia dla górnictwa, zaś zapisy ustawy wynikają z zawartej w maju ub. roku umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa. W ramach procesu prenotyfikacji, założenia programu dla górnictwa zostały przedstawione Komisji Europejskiej, zaś jeszcze w styczniu resort aktywów ma złożyć formalny wniosek notyfikacyjny.

Sprawa braku - jak dotąd - unijnej notyfikacji pomocy dla górnictwa jest jedną z przyczyn, dla których inna senacka komisja - Komisja Nadzwyczajna ds. Klimatu opowiada się za odrzuceniem ustawy w całości. Jak argumentowała we wtorek sprawozdawczyni z prac komisji, wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (PPS), ustawa - jako dotycząca pomocy publicznej - w ogóle nie powinna być przyjęta przez Sejm bez opinii UOKiK oraz notyfikacji.

Ta procedura nie została zachowana przez marszałek Sejmu (); ustawa nie powinna być ani uchwalona w Sejmie, ani znaleźć się w Senacie - oceniła wicemarszałek, wskazując przy tym, iż ustawa jest niespójna wewnętrznie. Jej zdaniem, choć dotacje dla kopalń mają być przeznaczone na redukcji zdolności produkcyjnych, ustawa nie określa precyzyjnie skali i harmonogramu tych redukcji. Ponadto członkowie komisji nadzwyczajnej ds. klimatu zwrócili uwagę na fakt, że dofinansowanie dla kopalń miałoby następować poza budżetem, w formie papierów wartościowych czy dokapitalizowania.

Sen. Morawska-Stanecka oceniła, iż celem ustawy jest stworzenie podstawy prawnej dla dopłat do kopalń, jedynie przy pozorowaniu działań restrukturyzacyjnych. Polscy podatnicy zapłacą za to w ciągu kolejnych 10 lat 28,8 mld zł, w tym 20,7 mld na rzecz Polskiej Grupy Górniczej, przy redukcji wydobycia w tym czasie o 6,5 mln ton, czyli o 28 proc. - wyliczała wicemarszałek Senatu. Wyraziła też obawę, że w przypadku braku unijnej notyfikacji pomoc publiczną dla górnictwa trzeba będzie zwrócić, podobnie jak było to w przypadku wsparcia dla stoczni, dla których pomoc uznano później za niedozwoloną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tajwan w Jaworznie? To auto mogłoby zdobyć rynek europejski.

Fabryka półprzewodników i produkcja aut elektrycznych - na tego rodzaju współpracę z Tajwanem liczy wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros. Jego zdaniem samochód, który może powstać dzięki tej współpracy będzie miał naprawdę dobrą technologię, mógłby zdobyć rynek europejski.

Motyka: CPN powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca

Rządowy pakiet Ceny Paliw Niżej powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca - ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Zastrzegł jednocześnie, że decyzja o ewentualnym przedłużeniu programu będzie wynikała z rekomendacji ministra finansów.

Zgri arc

Nowoczesne rozwiązanie znacząco poprawiło bezpieczeństwo pracy górników w PGG

W tym roku Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych zapowiedział realizację dwóch wielkozakresowych projektów wierceń kierunkowych. Średnie ujęcie metanu z wykonanych odwiertów wynosiło ponad 18 m sześc. na minutę, co znacząco wpłynęło na poprawę parametrów bezpieczeństwa prowadzonych robót eksploatacyjnych.

Bezpieczniej na katowickich drogach. Prezydent: Bardzo dobry efekt daje strefa Tempo 30

Wydział Transportu Urzędu Miasta Katowice podsumował poziom bezpieczeństwa na katowickich drogach w 2025 roku. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba wypadków na katowickich drogach zmniejszyła się o blisko 49%. W 2025 r. w Katowicach w wyniku wypadków rannych zostało 167 osób - o 144 mniej niż 10 lat temu. Natomiast w strefie Tempo 30 odnotowano 10 wypadków drogowych, co oznacza spadek o blisko 65% w stosunku do roku 2014 - ostatniego przed wprowadzeniem strefy. Materiał przekazany radnym Rady Miasta został opracowany na podstawie danych Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.