Senat przeciw ustalaniu maksymalnej opłaty za śmieci przy metodzie od wody

fot: Krystian Krawczyk

Szczególnie ważną kwestią dla samorządów jest gospodarka odpadami - tu największym problemem są wysokie koszty przypadające na jednego mieszkańca w związku z wywozem śmieci

fot: Krystian Krawczyk

Senat w piątek zaproponował poprawkę, której konsekwencją będzie wykreślenie przepisów określających maksymalną opłatę za śmieci przy metodzie od zużytej wody. Senatorowie nie zgadzają się też, by samorządy mogły dopłacać do sytemu odpadowego z dochodów niepochodzących z opłat śmieciowych.

Za podjęciem uchwały wraz z poprawkami głosowało 97 senatorów, żaden nie był przeciw ani nie wstrzymał się od głosu. Teraz poprawki do tzw. noweli ustawy śmieciowej, czyli ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz ustawy o odpadach, trafią pod obrady Sejmu.

Senat zaproponował do noweli ponad 30 poprawek. Jedna z nich dotyczyła usunięcia przepisu nowelizacji ustanawiającego maksymalną stawkę za odpady, jaką gmina będzie mogła nałożyć na mieszkańców przy wyborze metody od zużytej wody. Zgodnie z przyjętymi przez Sejm przepisami opłata przy metodzie od wody nie mogłaby być wyższa niż 7,8 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem za gospodarstwo domowe (tj. ok. 150 zł). Resort klimatu i środowiska nie ukrywał, że ustalenie tej stawki było konsekwencją dużych podwyżek, jakie wystąpiły w Warszawie.

Część senatorów, jak i samorządowcy argumentowali jednak, że ustalenie maksymalnej stawki spowoduje negatywne skutki dla budżetów m.in. w miejscowościach turystycznych, gdzie przyjeżdża dużo turystów. Zwracali ponadto uwagę na np. wynajem krótkoterminowy, gdzie jest duża rotacja wynajmujących.

Senat chce również wykreślenia przepisów umożliwiających gminom pokrycie części kosztów systemu odpadowego z dochodów własnych, które nie pochodzą z opłat śmieciowych. Zarówno senatorowie, jak i samorządy argumentowali, że takie rozwiązanie byłoby możliwe, gdyby system był szczelny, a tak teraz nie jest. To by z kolei powodowało, że gminy dopłacałyby teraz do mieszkańców, którzy za śmieci po prostu nie płacą.

Poparcie Senatu zyskała również poprawka zwiększająca ryczałtową stawkę opłaty śmieciowej w przypadku domków letniskowych. Po zmianach ma ona być nie wyższa niż 20 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem za rok od domku (wcześniej było to nie więcej niż 10 proc.).

Senat zaproponował również zwiększenie maksymalnego pułapu opłat śmieciowych pobieranych z nieruchomości niezamieszkałych, a gdzie powstają odpady komunalne. Po zmianie będzie to 2,6 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem za worek, a nie - jak jest w ustawie - 1,3 proc.

Kolejna z poprawek popartych przez wyższą izbę parlamentu zmniejszy też liczbę warunków, po spełnieniu których minister właściwy ds. klimatu będzie mógł zezwolić gminie na częściowe odstępstwo od selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Resort klimatu i środowiska tłumaczył, że odstępstwo od pięciopojemnikowej zbiorki odpadów ma mieć miejsce jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Chodzi o to, żeby nie rozmontować obowiązującego w kraju sytemu selektywnej zbiórki odpadów.

Głównym celem nowelizacji jest ograniczenie kosztów funkcjonowania gospodarki odpadowej w gminach.

Nowela zawiera przepisy mające zapewnić, że gminy w pierwszej kolejności mają przygotowywać do ponownego użycia i recyklingu odpady zebrane selektywnie oraz odpady powstające w procesie sortowania. Według MKiŚ takie rozwiązanie powinno spowodować, że mniej śmieci trafi na wysypiska, co w konsekwencji również ograniczy koszty dla gmin.

Nowe przepisy wydłużą ponadto z roku do trzech lat możliwość składowania niektórych odpadów, co ma również pozwolić obniżyć koszty funkcjonowania systemu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.