Piotr Müller: Spodziewam się podtrzymania stanowiska Sejmu ws. ustawy odległościowej

1600948152 wiatraki shutterstock

fot: Shutterstock

Senat zaproponował zmniejszenie minimalnej odległości turbin wiatrowych od zabudowań mieszkalnych z 700 do 500 m i dopuścił dalsze jej zmniejszenie za zgodą mieszkańców i gminy

fot: Shutterstock

- Formuła wypracowana w Sejmie była kompromisem i nadal za nim jesteśmy - mówi rzecznik rządu Piotr Müller o propozycji Senatu ws. zmiany z 700 na 500 m minimalnej odległości turbin wiatrowych od zabudowań mieszkalnych w tzw. ustawie odległościowej. Spodziewam się podtrzymania stanowiska Sejmu - dodał.

Na początku lutego br. Sejm znowelizował tzw. ustawę odległościową, która zakłada, że wiatraki będą mogły powstawać w odległości minimum 700 m od domów, przy spełnieniu szeregu dodatkowych warunków. Senat zaproponował w środę zmniejszenie minimalnej odległości z 700 do 500 m i dopuścił dalsze jej zmniejszenie za zgodą mieszkańców i gminy.

- W Sejmie wypracowaliśmy pewnego rodzaju kompromis. Przedłożenie rządowe faktycznie było w zakresie 500 m. Natomiast w toku dyskusji parlamentarnych, opinii, które spływały w ramach konsultacji społecznych, ostateczna decyzja jest taka Sejmu, że to będzie 700 m - powiedział w czwartek, 23 lutego, Müller na konferencji prasowej, pytany o stanowisko wobec propozycji Senatu.

Jak wskazał, odległość ta jest kwestią wyważenia pewnych racji społecznych. - Z jednej strony racji firm, które produkują energię elektryczną, stawiają farmy wiatrowe, ale również mieszkańców, którzy mieszkają w pobliżu tych farm wiatrowych - wyjaśnił.

- W związku z tym, ta formuła, która zostatał wypracowana w Sejmie była kompromisem i my za tym kompromisem nadal jesteśmy. Więc spodziewam się tutaj raczej podtrzymania stanowiska Sejmu po powrocie tych uwag z Senatu - powiedział Müller.

Jedna z poprawek, wprowadzonych przez senatorów przewiduje przywrócenie 500 m jako minimalnej odległości, w jakiej od budynków mieszkalnych lub z funkcją mieszkalną można, pod pewnymi warunkami, postawić turbinę wiatrową. Ustawa w wersji, w której rząd skierował ją do Sejmu, przewidywała 500 m, jednak w czasie prac w sejmowej komisji ds. energii pojawiła się poprawka podnoszącą tę odległość do 700 m. Została przyjęta przez komisję, a potem przez cały Sejm.

Nowelizacja ustawy z 2016 r. przewiduje, że nowe turbiny wiatrowe będą mogły być lokowane tylko na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Podstawą dla określania odległości minimalnej - pomiędzy 10-krotnością maksymalnej wysokości turbiny (reguła 10H), a 700 m dla budynków mieszkalnych - będą m.in. wyniki przeprowadzonej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko (SOOŚ) wykonywanej w ramach MPZP. W SOOŚ analizuje się m.in. wpływ emisji hałasu na otoczenie i zdrowie mieszkańców. Władze gminy nie będą mogły odstąpić od wykonania SOOŚ dla projektu MPZP, który uwzględnia elektrownię wiatrową.

Ustawa wprowadza też minimalne odległości turbin wiatrowych od linii przesyłowych energii elektrycznej. Jednocześnie całkowicie znosi zakaz budowy budynków mieszkalnych w pobliżu istniejących turbin wiatrowych.

Nowa ustawa zachowuje zasadę 10H w przypadku parków narodowych, a w przypadku rezerwatów przyrody - limit 500 m. W przypadku innych form ochrony przyrody odległość ma wynikać z decyzji środowiskowej dla konkretnej instalacji. Utrzymuje zakaz budowy wiatraków na terenach parków narodowych, rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych i obszarów Natura 2000.

Dodatkowo nowa legislacja przewiduje, że inwestor zaoferuje co najmniej 10 proc. mocy zainstalowanej elektrowni wiatrowej mieszkańcom gminy, którzy korzystaliby z energii elektrycznej na zasadzie prosumenta wirtualnego. Każdy mieszkaniec tej gminy będzie mógł objąć udział nie większy niż 2 kW i odbierać energię elektryczną w cenie wynikającej z kalkulacji maksymalnego kosztu budowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.