Sejm: wkrótce ruszą prace nad projektem Prawa wodnego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zgodnie z projektem powstać ma nowa instytucja - Państwowe Gospodarstwo Wodne "Wody Polskie", która zintegruje wszystkie służby zajmujące się gospodarowaniem wodą

fot: Andrzej Bęben/ARC

Projekt nowego Prawa wodnego ma wkrótce trafić do Sejmu - poinformował we wtorek (24 stycznia) wiceminister środowiska Mariusz Gajda. Dodał, że projekt został uzgodniony z KE; w RCL trwa przegląd formalno-prawny wszystkich zapisów.

W zasadzie mamy z Komisją Europejską uzgodnione wszystkie zapisy. W tej chwili w Rządowym Centrum Legislacji trwa przegląd formalno-prawny tych wszystkich zapisów. Mam informację, że niebawem to prawo powinno trafić do Sejmu" - powiedział Gajda na konferencji prasowej, pytany o to, kiedy projekt Prawa wodnego trafi pod obrady parlamentu. Pierwotnie nowe przepisy miały zacząć obowiązywać od początku 2017 r.

Wiceminister wyjaśnił, że zgodnie z projektem powstać ma nowa instytucja - Państwowe Gospodarstwo Wodne "Wody Polskie", która zintegruje wszystkie służby zajmujące się gospodarowaniem wodą. Chodzi o dostosowanie polskiego prawa do prawa europejskiego i wprowadzenie zarządu nad wodami w układzie zlewniowym, a nie administracyjnym, jak to jest teraz.

- Wody nie uznają granic gmin, powiatów, województw (...) Wody Polskie nie będą jedną centralną jednostką. To jeden szyld, na który składać się będzie ok. 300 nadzorów wodnych, praktycznie w każdym powiecie, ok. 50 zarządów zlewni, czyli takich organizacji, które będą gospodarowały wodami w dorzeczu danej rzeki - dodał Gajda.

Ministerstwo Środowiska informuje ponadto, że Wody Polskie przejmą wydawanie pozwoleń (zgód wodnoprawnych) od starostów i marszałków.

- Obecny system wydawania pozwoleń jest niewydolny - trwa kilka miesięcy, a w niektórych urzędach marszałkowskich nawet kilka lat. Ponadto tworzą się często lokalne układy i patologie, nie mające nic wspólnego z gospodarką wodną - dodano w komunikacie resortu.

Przeciwko powołaniu jednej instytucji zarządzającej wodami protestują marszałkowie województw. Zwracają uwagę, że gospodarka wodna jest niedofinansowana. Gajda mówił na konferencji, że w tej sprawie zabrał głos m.in. marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.

- Poprzednia koalicja (PO-PSL - PAP) nie potrafiła uchwalić nowego prawa wodnego przez 8 lat. Pan marszałek w swoim piśmie pisze, że obecny stan gospodarki wodnej jest w katastrofalnej sytuacji. To jest prawda, tylko dlaczego tak jest; przez 8 lat nie zmieniono nic - dodał wiceminister.

Przedstawiciel MŚ podkreślił, że zmiany w prawie są konieczne m.in. z powodu rozproszenia kompetencji dot. zarządu nad wodami. Wskazał, że obecnie wielokrotnie się zdarza, że na granicy województw wałami przeciwpowodziowymi zarządzają inni marszałkowie, a sama rzeka jest np. w zarządzie rządowym. To powodowało np. brak koordynacji przy prowadzeniu inwestycji przeciwpowodziowych. Po zmianie prawa - jak przekonuje resort - ma się to zmienić.

Wiceminister zapewnił, że powołanie nowej instytucji nie podniesie kosztów zarządu nad wodami.

- Wręcz przeciwnie, ponieważ wreszcie pieniądze, które gdzieś krążą po innych instytucjach, będą w jednym miejscu. Dzięki temu będziemy mieli szansę na realizację ambitnych planów zarzadzania ryzykiem powodziowym. Ten plan zakłada ok. 12 mld zł na inwestycje w ciągu 6 lat. To musimy zrobić, żeby Polakom zapewnić bezpieczeństwo - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".