Sejm: pułap opłat za śmieci ma określać algorytm

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Obowiązująca od pierwszego stycznia 2012 r. tzw. ustawa śmieciowa nakłada na gminy obowiązek całkowitego przejęcia odpowiedzialności za gospodarkę odpadami komunalnymi

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Górny pułap opłat za śmieci ma określać algorytm, zgodnie z którym, maksymalna stawka w tym roku za posegregowane śmieci wyniosłaby ok. 25 zł od osoby i ponad 70 zł za gospodarstwo domowe - wynika z uchwalonej w piątek (10 października) przez Sejm nowelizacji ustawy śmieciowej.

Za uchwaleniem nowelizacji ustawy śmieciowej głosowało 261 posłów, 150 było przeciw, a 40 wstrzymało się od głosu.

Wśród przegłosowanych poprawek znalazł się wniosek posłów PO, zgłoszony podczas drugiego czytania, dotyczący ustalania w ustawie maksymalnego pułapu opłat za śmieci, jakie gminy mogą pobierać od mieszkańców. Ich określenia domagał się w swoim wyroku Trybunał Konstytucyjny.

Zgodnie z przyjętą propozycją maksymalne stawki za śmieci będzie określał algorytm. Ekspertyzę w tej sprawie przygotowali eksperci ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Przy naliczaniu opłaty od osoby, maksymalna stawka została ustalona w wysokości 2 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem, publikowanego przez GUS w ostatnim Roczniku Statystycznym.

Według Rocznika 2013 w 2012 roku przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na jedną osobę ogółem wynosił 1278,43 zł. Oznacza to, że stosując algorytm w obecnej chwili, zapłacilibyśmy maksymalnie 25,57 zł od osoby za śmieci posegregowane. W przypadku innych metod naliczania opłat: od metra sześciennego wody, powierzchni użytkowej i gospodarstwa domowego, wskaźniki procentowe byłyby na poziomie 0,7 proc., 0,08 proc. i 5,6 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę. Z tego wynika, że maksymalne opłaty wyniosłyby odpowiednio: 8,95 zł za m sześc., 1,02 zł za m kw. i 71,6 zł za gospodarstwo domowe.

W przypadku śmieci nieposegregowanych opłata byłaby wyższa, ale nie mogłaby przekroczyć dwukrotności stawek ustalonych za odbiór odpadów posegregowanych.

Resort środowiska wyjaśniał wcześniej, że zastosowanie algorytmu w noweli ma spowodować to, iż maksymalna wysokość opłat zmieniałaby się sama, po opublikowaniu kolejnych roczników statystycznych, bez konieczności zmian ustawowych.

Podczas czwartkowego posiedzenia połączonych komisji środowiska i samorządu terytorialnego część posłów zwracała uwagę, że zaproponowany algorytm, a co za tym idzie określone przez niego stawki mogą być za wysokie i być szczególnie uciążliwe dla osób najbiedniejszych. SLD zaproponowało też niższe opłaty jakie wynikałby z algorytmu. Przykładowo maksymalna opłata od osoby za posegregowane śmieci miesięcznie wynosiłaby 10,2 zł, a w przypadku gospodarstwa domowego 17,07 zł.

Wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk przypomniał, że w uchwalonej nowelizacji znajduje się przepis, który pozwala gminom w drodze uchwały zwolnić z całości bądź z części opłat wścieli nieruchomości, na których mieszkają mieszkańcy, których dochód nie przekracza kwoty uprawniającej do świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej wynikających z ustawy o pomocy społecznej. Odnosząc się do poprawki SLD ws. cen (nie uzyskała poparcia Sejmu - PAP) wiceminister mówił w czwartek, że propozycja Sojuszu została oparta o średnie ceny jakie teraz płacą mieszkańcy. Zwrócił uwagę, że przyjęcie rozwiązania SLD spowodowałoby, że część gmin musiałoby zmieniać stawki gdyż obecne opłaty ponoszone przez mieszkańców byłyby za wysokie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.