Sejm: PiS chce zmian w funduszach ochrony środowiska

fot: Maciej Dorosiński

PiS chce zmian w sposobie powoływania członków rad nadzorczych funduszy ochrony środowiska, zwłaszcza wojewódzkich

fot: Maciej Dorosiński

PiS chce zmian w sposobie powoływania członków rad nadzorczych funduszy ochrony środowiska, zwłaszcza wojewódzkich. Według opozycji to zawłaszczanie przez partię rządzącą "kasy i stołków". PO, N i PSL wniosły o odrzucenie projektu ustawy w tej sprawie.

W środę (25 stycznia) w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji Prawa ochrony środowiska. Propozycję zmian wnieśli posłowie PiS.

Przedstawiciel wnioskodawców Wojciech Skurkiewicz tłumaczył, że nowe prawo będzie zmieniać zasady powoływania wybranych organów Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej, co przyczynić się ma do ograniczenia kosztów ich funkcjonowania i usprawnić ten proces.

- W chwili obecnej procedura powoływania 7-osobowych składów rad nadzorczych funduszy wojewódzkich jest niekonsekwentna, złożona, długotrwała i w praktyce prowadzi do sytuacji, które mogą budzić istotne wątpliwości - ocenił poseł.

Skurkiewicz zwrócił uwagę, że obecnie uprawnienia do powoływania i odwoływania członków rad nadzorczych funduszy mają zarówno sejmiki województw, jak i minister środowiska, który odwołuje członków rad nadzorczych funduszy, jeżeli przestali oni pełnić określone w ustawie funkcje. Zaznaczył, że obecnie proces zgłaszania i wyznaczania członków rad jest skomplikowany. Są oni powoływani następnie przez sejmik województwa, co wydłuża cały proces.

- Wady obecnego rozwiązania są szczególnie widoczne w przypadku cofnięcia zgłoszenia i cofnięcia wyznaczenia danej osoby, która znajduje się w składzie rady nadzorczej funduszu oraz jednoczesnego zgłoszenia i wyznaczenia nowej osoby. W takiej sytuacji proces zmiany składu rady nadzorczej funduszu może trwać nawet 2-3 miesiące - wskazał poseł wnioskodawca.

Skurkiewicz wyjaśnił, że zaproponowana w projekcie zmiana polega na tym, iż to minister środowiska będzie powoływał i odwoływał członków rad nadzorczych, co umożliwi sprawne zmiany w składzie rad.

- Celem rozwiązania polegającego na przyznaniu ministrowi kompetencji do powoływania, w miejsce członków rad niewyznaczonych przez wojewodę, zarząd NFOŚiGW lub sejmik województwa, przedstawicieli tego ministra, jest zdyscyplinowaniem podmiotów, o których mowa, do sprawnego wyznaczania tych członków, a także umożliwienie radom nadzorczym funduszy sprawnego działania, mimo braku wyznaczenia przez te podmioty członków rad - mówił.

Krzysztof Maciejewski (PiS) wyjaśnił, że nowe przepisy zmniejszą też liczbę członków rad nadzorczych w NFOŚiGW z 12 osób do 11, a w wojewódzkich funduszach - z siedmiu do pięciu osób. Liczba członków zarządów wojewódzkich funduszy ma spaść z czterech do jednej osoby, maksymalnie dwóch.

Maciejewski przekonywał, że obecnie w skład rad nadzorczych wojewódzkich funduszy wchodzą często te same osoby, które pełnią funkcje związane z ochroną środowiska też w innych instytucjach samorządowych. Wymienił tu m.in. przedstawicieli marszałka województwa, komisji w sejmiku województwa czy organizacji pozarządowych. Jego zdaniem to nie jest dobre rozwiązanie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.