Sejm: branża stalowa przekazała posłom postulaty

1379944082 huta czestochowa isd poland com

fot: isd.poland.com

W maju ISD Huta Częstochowa ogłosiła program dobrowolnych odejść. Skorzystało z niego ok. 1250 osób

fot: isd.poland.com

Regulacje w energetyce wyrównujące polską pozycję konkurencyjną w UE, ochrona rynku unijnego, w tym polskiego oraz sprzeciw wobec propozycji kształtu nowego pakietu ETS - to kluczowe postulaty branży stalowej przekazane m.in. posłom komisji gospodarki i rozwoju.

Sytuacja branży hutniczej w Polsce oraz postulowane i planowane działania zmierzające do likwidacji zagrożeń dla tego sektora były tematem czwartkowych (25 lutego) obrad sejmowej komisji gospodarki i rozwoju. Prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH) Stefan Dzienniak został poproszony przez posłów o sformułowanie trzech priorytetów najpilniejszych działań dla branży.

Wśród nich wymienił dział zagadnień związanych z obszarem kosztów energii elektrycznej - przekładających się na konkurencyjność polskich producentów w UE i regionie. Chodzi m.in. o wpływ kosztów polityki klimatycznej na cenę energii i kwestię postulowanego przez branżę wprowadzenia od 2018 r. rekompensat kosztów CO2.

Dzienniak wskazał, że 2015 r. cena energii elektrycznej czarnej, czyli bez żadnych obciążeń regulacyjnych, wynosiła 179,91 zł za megawatogodzinę - więcej niż w Niemczech o 37 proc. (136,97 zł). - O tyle polskie elektrownie produkują drożej energię elektryczną - podkreślił. - Jeśli do tego dołożymy wszystkie obciążenia regulacyjne, czyli opłatę przejściową, jakościową, kogeneracyjną, efektywności energetycznej, robi się pod 300 zł za megawatogodzinę - dodał.

Prezes HIPH zaznaczył przy tym, że większość krajów UE, w tym Polscy sąsiedzi, korzysta z możliwości, jakie dają dyrektywy unijne, związanych ze zmniejszeniami lub wyłączeniami z tych opłat dodatkowych. - W efekcie tracimy konkurencyjność w wysokich kosztach energii - zaznaczył Dzienniak, przypominając też o bardzo wysokich w Polsce cenach gazu ziemnego.

- Sugerujemy, aby skorzystać z możliwości, jakie daje dyrektywa Rady Europy 2003/96/WE - z definicji, według której przedsiębiorstwem energochłonnym jest takie przedsiębiorstwo, które energia elektryczna stanowi więcej niż 3 proc. wartości produkcji. W Polsce ten przepis mówi o 15 proc., w efekcie z tego zwolnienia korzysta jedna bądź dwie firmy w Polsce - przypomniał prezes Izby.

Dodał, że zdaniem branży prawo do mniejszych obciążeń powinien mieć cały przemysł energochłonny - beneficjentami tej regulacji mogłoby być co najmniej 50 podmiotów, łącznie z kopalniami węgla kamiennego.

- Mówimy o zmniejszeniu obciążenia w kosztach dystrybucji, o ustawie o efektywności energetycznej - moglibyśmy zaliczać inwestycje wykonane od 2008 r. do obniżenia kosztów zakupów białych certyfikatów - precyzował niektóre inne rozwiązania prezes HIPH.

Wśród innych obecnych priorytetów dla branży jej przedstawiciel wymienił związane z europejskim system handlu uprawnieniami do emisji CO2. Wskazał, że już w bieżącym okresie 2013-2020 przy ubiegłorocznym poziomie produkcji sektorowi braknie darmowych uprawnień w 2018 r. Za "o wiele groźniejsze" uznał jednak zapowiedzi związane z nowym okresem 2021-2030.

- Dochodzą do nas sygnały, że () kurs redukcji uprawnień do emisji CO2 będzie zwiększany. () Według naszych szacunków hutnictwo w 2030 r. miałoby mniej uprawnień o 40 proc. Nie ma na ten moment technologii, która zagwarantowałaby taką redukcję emisji, a skoro nie można zredukować redukcji, trzeba je kupić. Przy marżach, jakie dzisiaj notuje hutnictwo, nie jest to możliwe - zdiagnozował prezes.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej