Sefako: TF Silesia chce być długoterminowym inwestorem

1515085592 kociol sefako sefako com pl

fot: sefako.com.pl

Sefako należy do największych producentów kotłów energetycznych w Polsce. Urządzenia z sędziszowskiej fabryki są stosowane zarówno w energetyce jak i np. w przetwórniach owoców i warzyw, zakładach mięsnych, mleczarniach, browarach, ogrodnictwie czy w obiektach użyteczności publicznej

fot: sefako.com.pl

Towarzystwo Finansowe Silesia (TFS), które w czwartek, 15 marca, sfinalizuje transakcję zakupu Fabryki Kotłów Sefako, zamierza być długoterminowym inwestorem dla tej zatrudniającej blisko tysiąc osób spółki. TFS liczy na rozwój firmy i planuje nowe projekty, zarówno na rynkach zagranicznych, jak i w kraju.

Fabryka Kotłów Sefako SA w Sędziszowie (w Świętokrzyskiem) należy do wiodących polskich wytwórców kotłów energetycznych. Jest największym w Europie producentem kotłów do termicznego utylizowania odpadów oraz kotłów opalanych biomasą. Z zagranicznych rynków pochodzi ok. 85-90 proc. przychodów spółki; priorytetowe kierunki sprzedaży to m.in. Niemcy, Francja i Wielka Brytania.

W czwartek, z zapowiadanym udziałem wiceministra energii Tadeusza Skobla, w sędziszowskiej fabryce odbędzie się uroczystość podpisania umowy nabycia 95,97 proc. akcji spółki przez katowickie Towarzystwo Finansowe Silesia, posiadające już w swym portfelu spółki z branży górniczej, energetycznej i hutniczej. TFS kupuje firmę od MS Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych SA, zarządzającego funduszem MARS (Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych).

Nowy właściciel deklaruje wolę rozwijania potencjału Sefako, m.in. w kierunku wzmocnienia pozycji spółki na rynku energetycznym.

- Do tej pory Sefako w zdecydowanej większości projektów występowało jako podwykonawca podmiotu realizującego inwestycję w systemie EPC, czyli od projektowania do wybudowania urządzeń i infrastruktury. Będziemy dążyć do rozbudowy łańcucha wartości, by Sefako stało się także liderem projektów w formule EPC, we współpracy ze spółkami posiadającymi zagraniczne referencje z takich przedsięwzięć - wyjaśniła w środę PAP prezes TFS Jadwiga Dyktus.

Sefako, działające na rynku o blisko 45 lat, liczy na utrzymanie silnej pozycji na zagranicznych rynkach i nowe kontrakty, przede wszystkim w Niemczech, Francji i Anglii. Zamierza też bardziej zaangażować się w projekty na rynku krajowym.

- W związku z planowanymi inwestycjami w polskiej energetyce konwencjonalnej, modernizacją elektrociepłowni oraz w świetle zaostrzających się norm ekologicznych, krajowy rynek wydaje się obecnie bardzo perspektywiczny; będziemy analizować projekty pod kątem szerszego zaangażowania Sefako w tych obszarach - wskazała prezes.

Chodzi m.in. o rozwój segmentu pieców opalanych biomasą, opracowanie technologii pozyskiwania i utylizacji gazów z wysypisk śmieci, a także program "Energetyka 200+", zmierzający do modernizacji i odbudowy mocy 200-megawatowych bloków energetycznych w krajowych elektrowniach. Sefako uczestniczy w konkursie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, poszukującego innowacyjnych rozwiązań na potrzeby tego programu.

Przejęcie Sefako przez nowego inwestora w perspektywie ma także wzmocnić współpracę spółki z należącą do TFS Walcownią Rur Silesia w Siemianowicach Śląskich. Walcownia od wielu lat współpracuje z Sefako, dostarczając sędziszowskiej fabryce rury i świadcząc rozmaite usługi. W przyszłości - po analizie rynkowej - możliwe byłoby rozszerzenie tej współpracy pod kątem odbiorców z sektora ciepłowniczego oraz firm zaplecza górniczego.

- Analiza zapotrzebowania na rury do produkcji kotłów wykazała, że istnieje potencjał rozwojowy sprzedaży wyrobów gotowych, pod warunkiem szerszego wykorzystania rur zimnociągnionych na etapie projektowania kotłów pod przyszłe potrzeby dla krajowej energetyki cieplnej - oceniła wiceprezes TFS Monika Domańska.

Sefako chce również rozwijać kompetencje w sferze specjalistycznych usług - chodzi m.in. o obróbkę stali, przy wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii, do instalacji przemysłowych - głównie dla celów energetycznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.