Schetyna nie wierzy w wiarygodność WUG
fot: ARC
Po ostrych protestach związkowców i opozycji Grzegorz Schetyna oświadczył, że jednak nie będzie szybkiej prywatyzacji Polskiej Miedzi
fot: ARC
O tym, jak przerodzić skostniały urząd w prężna służbę Schetyna będzie rozmawiał z szefem rządu w najbliższych dniach. – Decyzja jest kwestią tygodni – ocenił wicepremier w wypowiedzi dla TVN24.
Rezerwy do WUG Schetyna nie próbował nawet ukryć i choć o ewentualnych dymisjach nie chciał rozmawiać, przyznał, że jedyną szansą przerwania zmowy milczenia wokół nadużyć w górnictwie jest dobra praca prokuratury.
- Nie wierzę w wiarygodność sygnałów płynących z kopalni: od związków zawodowych, zarządów kopalni, wyższego urzędu górniczego. Niezbędne jest sprawdzenie tego, co dzieje się w kopalniach z zewnątrz. Wierzę, że prokuratura wyjaśni tą sprawę – podkreślił. Jego zdaniem to właśnie prokuratura powinna byś ostateczną instancją, a policja, ABW, NIK czy WUG miałyby tylko dostarczać jej wyniki swojej pracy, które mają się złożyć na obraz sprawy.
Schetyna powiedział w TVN24, że jego zdaniem błędem było wycofanie Wyższego Urzędu Górniczego spod kurateli ministra spraw wewnętrznych i wprowadzenie do ministerstwa środowiska. Zapowiedział, że rząd podejmie w tej sprawie jakieś kroki. - Będziemy robić analizę, także ustawy o działach i ja uważam - rozmawiałem o tym z premierem - powinniśmy, musimy stworzyć oprzyrządowanie tego urzędu, żeby to nie był papierowy centralny, kolejny centralny urząd, tylko rzeczywiście formacja, która pilnuje tego, żeby w kopalniach było bezpieczniej - powiedział.
Według szefa MSWiA, teraz jest odpowiedni czas, żeby zająć się sprawą WUG. - Ponieważ kolejna katastrofa, kolejna tragedia musi dać sygnał dla nas wszystkich. Jeżeli nie teraz, to znaczy, że po prostu jesteśmy kompletnie bezradni - zaznaczył.