Samorząd: Dochody Krakowa były niższe o 235 mln zł

fot: Krystian Krawczyk

47 samochodów elektrycznych jeszcze w tym roku trafi do miejskich instytucji w Krakowie

fot: Krystian Krawczyk

Dochody budżetu Krakowa w 2020 roku były niższe niż planowano o 235 mln zł - podał Urząd Miasta. Spadek ten był dużo mniejszy niż się spodziewano na początku pandemii koronawirusa, kiedy szacowano, że samorząd może stracić od 350 mln do nawet 1,5 mld zł.

Planowano, że dochody miasta w 2020 r. wyniosą 6 mld 428 mln zł, na koniec roku udało się osiągnąć 6 mld 193 mln zł.

- Zważywszy na to, czego się obawialiśmy, sytuacja jest lepsza niż sądziliśmy, ale kiedy tworzyliśmy budżet na rok 2020 nikt z nas nie myślał, że to będzie spadek o ponad 200 mln zł - te pieniądze trzeba było znaleźć. Zostały one wzięte z kredytów, ale też niższe były wydatki inwestycyjne. Jedna z inwestycji - budowa linii tramwajowej na Górkę Narodową została uruchomiona w połowie roku, a przebudowa ul. 29 Listopada pod koniec roku, co sprawiło, że wydaliśmy mniejsze kwoty niż planowaliśmy - powiedział wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig.

Dodał, że w porównaniu z planem znacząco spadły dochody ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej i z opłat w strefie płatnego parkowania, która przez dwa miesiące była bezpłatna, było także znacznie mniej turystów.

Jednym z najważniejszych źródeł dochodów dla samorządów są udziały we wpływach z podatków PIT i CIT, które zależą od sytuacji gospodarczej w kraju. W Krakowie kwoty wpływające z tego tytułu, to prawie jedna trzecia budżetu.

Plan na rok 2020 zakładał, że z podatku PIT Kraków otrzyma 1 mld 824 mln zł. W czasie pandemii obawiano się, że będzie to kwota o kilkadziesiąt a może nawet sto kilkadziesiąt milionów niższa - ostatecznie było 1 mld 770 mln zł - mniej o 54 mln zł. Niższy od spodziewanego był też spadek wpływów z podatku CIT zamiast 171,2 mln zł, wpłynęło 169,9 mln zł o 1,3 mln mniej.

Dochody własne miasta, które pochodzą m.in. z podatków od nieruchomości, opłat i podatków lokalnych, z najmu, dzierżawy i sprzedaży mienia miały stanowić w 2020 roku - 1 mld 945 mln zł, ale wykonanie było niższe o 90 mln zł i wyniosło 1 mld 855 mln zł.

Najbardziej deficytowa okazała się komunikacja zbiorowa. Przed pandemią, miasto zakładało, że wpływy ze sprzedaży biletów sięgną 303 mln zł, w ciągu roku założenia te skorygowano do 221 mln zł, a różnica została pokryta dzięki środkom pozyskanym z Funduszu Inwestycji Lokalnych.

Z powodu pandemii drastycznie spadała liczba pasażerów i sprzedawanych biletów, ze względu na wymogi sanitarne konieczne było zapewnienie dodatkowych kursów. Ostatecznie wpływy ze sprzedaży biletów wyniosły 189 mln zł, o 114 mln zł mniej niż założono pierwotnie, ale też mniej o 32 mln zł po korekcie planu.

Jeśli chodzi o dochody własne dużo mniejsze niż założono były wpływy z podatków pobieranych przez urzędy skarbowe - o 21 mln zł , z opłat - 17,2 mln zł oraz z gospodarowania mieniem - o 28,3 mln zł mniej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Czy ETS2 wejdzie w życie w Polsce w 2028 r. ? Hennig-Kloska: Nie jestem przekonana o tym

Wśród priorytetów klimatycznych Polski w najbliższym czasie, pokrywającym się m.in. z litewską prezydencją w Radzie UE w 2027 r., są rewizje dyrektyw ETS, ETS2 oraz REDIII - zadeklarowała w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

NBP posiada obecnie 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł i jeszcze mu mało

Narodowy Bank Polski na koniec sierpnia posiadał 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł - poinformował w czwartek prezes banku centralnego Adam Glapiński. Jak dodał, zakupy złota stabilizują polską walutę i utrzymują rating kredytowy kraju.

Maszyniści zwolnią na przejazdach do 20 km/h. Będą opóźnienia pociągów

W związku ze środową katastrofą kolejową, w piątek maszyniści w całej Polsce zwolnią na przejazdach kolejowo-drogowych do bezpiecznej prędkości 20 km/h - zapowiedział w czwartek prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych (ZZM) Leszek Miętek. Możliwe będą duże opóźnienia na kolei - dodał.