Samorząd: będzie łatwiej zrewitalizować zdegradowane obszary

fot: Maciej Dorosiński

Nie wszystko co się wali w Bytomiu, to sprawa działalności górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Samorządy zyskują nowe narzędzia do kompleksowej odnowy zdegradowanych społecznie i infrastrukturalnie obszarów, dzięki wchodzącym w środę (18 listopada) w życie przepisom ustawy o rewitalizacji. Ma to przyczynić się do poprawy jakości życia ok. 2,4 mln ludzi zamieszkujących te tereny.

W myśl nowych przepisów za obszary zdegradowane uznaje się tereny, na których występuje koncentracja negatywnych zjawisk społecznych, takich jak bezrobocie, ubóstwo, przestępczość, niski poziom edukacji oraz dodatkowo negatywne zjawiska gospodarcze (np. słaba kondycja lokalnych przedsiębiorstw), środowiskowe (np. przekroczenie standardów, jakości środowiska), przestrzenno-funkcjonalne (np. brak dostępu do podstawowych usług albo ich niska jakość) lub techniczne (np. degradacja stanu technicznego obiektów budowlanych).

Rewitalizacji podlegać będą mogły też niezamieszkałe poprzemysłowe tereny, w tym powydobywcze, pokolejowe, powojskowe, jeśli występują na nich negatywne zjawiska. Chodzi np. o niski stopień przedsiębiorczości, słabą kondycję lokalnych przedsiębiorstw, przekroczenie standardów jakości środowiska, czy obecność odpadów stwarzających zagrożenie dla życia. Według resortu infrastruktury w Polsce zdegradowanych jest ok. 20 proc. terenów miejskich.

Zgodnie z ustawą rewitalizacja to "kompleksowy proces wyprowadzania z kryzysu obszarów zdegradowanych". Jego istotę mają stanowić "zintegrowane działania na rzecz lokalnej społeczności, przestrzeni i gospodarki, skoncentrowane terytorialnie, prowadzone przez interesariuszy na podstawie gminnego programu rewitalizacji". Jako obszar rewitalizacji określono całość lub część obszaru zdegradowanego, na której występuje szczególna koncentracja negatywnych zjawisk. Ustawa ogranicza zasięg obszaru rewitalizacji przesądzając, że nie może on obejmować łącznie terenów większych niż 20 proc. powierzchni gminy oraz zamieszkanych przez więcej niż 30 proc. mieszkańców gminy, przy czym może być podzielony na podobszary.

Efektem tych działań ma być znacząca poprawa jakości życia osób zamieszkujących te tereny. Ważnym elementem rewitalizacji będzie włączenie społeczności lokalnej w procesy rewitalizacyjne przez udział we wszystkich etapach odnowy - począwszy od planowania, przez realizację aż po ocenę działań. W proces oprócz mieszkańców i władz gminy włączeni powinni zostać także lokalni przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe, a jego istotnym elementem ma być prowadzenie szerokich i różnorodnych konsultacji społecznych (ankiety, wywiady, debaty, warsztaty) obejmujących wszystkich interesariuszy). Wyniki konsultacji muszą być upublicznione.

W nowej perspektywie UE na projekty rewitalizacyjne przewidziano w sumie 25 mld zł. Z tego 7 mld zł w krajowych programach operacyjnych, 15 mld zł w regionalnych programach operacyjnych, a 3 mld zł w budżecie państwa i samorządów. Dla porównania w latach 2007-2013 było to ok. 8 mld zł.

W myśl nowych przepisów na obszarach rewitalizowanych przez maksymalnie 10 lat można będzie tworzyć specjalne strefy rewitalizacji. Będą tam ułatwienia w procedurze administracyjnej, możliwość przyznawania dotacji remontowych oraz zwalniania z trybu przetargowego. Na terenie strefy gmina będzie miała pierwszeństwo przy zakupie nieruchomości. W strefach tych ma powstawać m.in. budownictwo czynszowe. Efektem tych działań ma być znacząca poprawa jakości życia osób zamieszkujących te tereny. Ważnym elementem rewitalizacji będzie włączenie społeczności lokalnej w procesy rewitalizacyjne przez udział we wszystkich etapach odnowy - począwszy od planowania, przez realizację aż po ocenę działań.

Opracowane mają być: gminne programy rewitalizacji (GPR), które staną się podstawą do stosowania na danym obszarze specjalnych rozwiązań takich jak m.in. specjalne strefy rewitalizacji (SSR).

GPR będzie przyjmowała rada gminy w formie uchwały i dokument ten będzie wiązał organy gminy w podejmowanych działaniach. GPR ma zawierać szczegółową analizę obszaru rewitalizacji, jej cele oraz kierunki działań, listę planowanych podstawowych przedsięwzięć rewitalizacyjnych oraz ramy finansowe programu wraz ze wskazaniem źródeł finansowania.

Z kolei SSR będzie ustanawiać rada gminy w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego. Strefa będzie obszarem stosowania szczególnych norm prawnych z zakresu planowania przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, mieszkalnictwa, prawa podatkowego oraz cywilnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.