Sąd: ogłoszono upadłość likwidacyjną Fabryki Maszyn Tarnów

Tarnowski sąd ogłosił we wtorek (15 października) upadłość likwidacyjną Fabryki Maszyn Tarnów. Z wnioskiem takim wystąpił do sądu niemiecki właściciel firmy, która zatrudnia około 200 pracowników.

Na sędziego komisarza wyznaczony został sędzia Zbigniew Miczek, a na syndyka, który zajmie się likwidacją majątku spółki, powołano Krzysztofa Gołębia.

Sąd podczas wtorkowego posiedzenia wezwał wierzycieli Fabryki Maszyn Tarnów, aby w ciągu trzech miesięcy zgłosili swoje wierzytelności.

Upadłość likwidacyjną Fabryki Tarnów sąd ogłosił po zbadaniu sytuacji spółki przez specjalnie powołanego nadzorcę. Nad swoim sprawozdaniem pracował on od końca sierpnia tego roku.

Wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej spółki zatrudniającej około 200 pracowników złożyła do sądu pod koniec lipca tego roku niemiecka firma GDW Werkzeugmaschinen Herzogenaurach GmbH.

Firma ta jest właścicielem tarnowskiego przedsiębiorstwa od roku, a wcześniej była jednym z głównych odbiorców tokarek i obrabiarek tam produkowanych.

Inwestor przejął zakład po tym, jak został on zamknięty z dnia na dzień w sierpniu zeszłego roku przez poprzedniego właściciela, brytyjską grupę kapitałową 600 Group Plc. Pracownicy dowiedzieli się o tym z kartki, którą zawieszono na bramie zakładu.

Fabryka Maszyn Tarnów wytwarzała tokarki i obrabiarki. Powstała w listopadzie 2010 r. w wyniku przekształcenia Zakładu Produkcji Cywilnej - Zakładów Mechanicznych w Tarnowie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.