Są przygotowywane zwolnienia grupowe w górniczej spółce, objętych nimi ma być 360 pracowników

fot: Maciej Dorosiński

Do rozmów w sprawie podwyżek płac w Polskiej Grupie Górniczej Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyznaczyło Jerzego Bernarda Nowaka, który wcześniej mediował podczas negocjacji w JSW w 2012 roku

fot: Maciej Dorosiński

Trwają analizy i przygotowywane są założenia regulaminu zwolnień grupowych – mówią przedstawiciele PGG, choć przyznają, że liczba zwolnionych emerytów może się nieznacznie różnić od początkowo przyjętych 360 osób. O planowanych zwolnieniach grupowych zarząd PGG poinformował przedstawicieli 13 central związkowych w połowie listopada.

– Z uwagi na konieczność zmniejszenia zatrudnienia spowodowaną trudną sytuacją finansową spółki, pracodawca zamierza dokonać zwolnień grupowych pracowników PGG posiadających uprawnienia emerytalne z przyczyn niedotyczących pracowników. Zamiarem zwolnienia objętych jest 360 pracowników. W związku z powyższym uruchomiono procedurę konsultacyjną z organizacjami związków zawodowych, która ma na celu zawarcie porozumienia w tej sprawie. Pracownicy objęci zwolnieniem otrzymają odprawy zgodne z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa – poinformował wtedy Tomasz Głogowski, rzecznik PGG. 

Przewidziane odprawy
Zgodnie z przesłanym pismem bieg wypowiedzeń ma się rozpocząć 1 stycznia 2021 r., a zwalniani w ramach zwolnień grupowych mają skorzystać z odpraw uzależnionych od stażu pracy. Z dokumentu również wynika, że jeśli w kwestii zwolnień grupowych nie zostanie zawarte porozumienie do 3 grudnia br., to zarząd PGG może rozpocząć procedurę. Tak też się stało – jak zaznaczają przedstawiciele PGG, mimo braku porozumienia, spółka nie wycofuje się z planów zwolnień, a obecnie trwają analizy i przygotowania założeń regulaminu zwolnień grupowych. Jedyną zmianą może być tylko to, że początkowo zadeklarowana liczba 360 zwolnionych emerytów może być nieco niższa.

Kwestia zwolnień emerytów od początku budziła w PGG duże kontrowersje. Lider Solidarności w spółce w momencie otrzymania pisma argumentował, że to rozwiązanie niesprawiedliwe, bo odpraw w ten sposób zostają pozbawieni emeryci, którzy zgodzili się na odejście w ostatnich miesiącach. – Teraz czekamy na oficjalną decyzję PGG w tej sprawie. Wtedy odniesiemy się do sprawy – podkreśla Hutek.

Już wiosną tego roku przeciwko pomysłowi zwalniania emerytów kategorycznie wypowiedział się MZZ „KADRA” Górnictwo.

– Nasze stanowisko dotyczące tej sprawy przedstawiliśmy już w marcu br., kiedy zaczęła się dyskusja na temat zwalniania emerytów, którzy wciąż pracują. Stoimy na gruncie polskiego prawa i uważamy, że nikogo nie można dyskryminować ze względu na wiek, zmuszając go do rezygnacji z pracy. Nasz związek reprezentuje m.in. ludzi, którzy zajmują trochę wyższe stanowiska w górniczej strukturze. Ci ludzie, żeby je osiągnąć, potrzebują na to więcej czasu. Traktujemy uprawnienia do wcześniejszej emerytury jako przywilej. Kto chce, może z tego przywileju skorzystać, a kto nie – ma prawo pracować – mówi Krzysztof Stanisławski, przewodniczący MZZ „KADRA” Górnictwo.

– Jest jeszcze jeden problem. Wiosną, kiedy pojawiła się kwestia emerytów, zarząd spółki zasugerował dyrekcjom kopalń, aby przekonywać emerytów do dobrowolnych odejść. W związku z tym część ludzi odeszła w ostatnich miesiącach za porozumieniem stron, a są też tacy, którzy już takie porozumienie podpisali i lada moment odejdą z pracy. Jest też ostatnia grupa, która nie zgodziła się odejść i teraz zostanie objęta zwolnieniami grupowymi, co wiąże się z otrzymaniem odpraw. To nie jest sprawiedliwe rozwiązanie. W przypadku tych, którzy już odeszli, nic już nie można zrobić, jednak jeśli chodzi o emerytów, którzy podpisali dobrowolnie porozumienie i są w okresie wypowiedzenia, to oni również powinni zostać objęci takimi samymi świadczeniami, jak pracownicy objęci zwolnieniami grupowymi. Nie można traktować ludzi w różny sposób i takiego rozwiązania będziemy się domagać – dodaje Stanisławski. 

Odmienne zdanie
Całkiem odmienne zdanie w tej sprawie mają przedstawiciele Sierpnia ’80.

– Od początku byliśmy rzecznikami tego, żeby osoby, które posiadają uprawnienia emerytalne, jak najszybciej odeszły. Zwłaszcza dotyczy to osób, które takie uprawnienia mają od bardzo długiego czasu. Jeżeli ktoś przesuwa przejście na emeryturę o kilka miesięcy czy pół roku, to nie stanowi to wielkiego problemu. Natomiast jeżeli ktoś ma uprawnienia emerytalne od 3, 5 czy 7 lat i nadal nie odchodzi, tylko blokuje miejsca innym, a dotyczy to głównie pracowników dozoru średniego i wyższego, to jest jakaś nieuczciwość i to naraża górników, że podaje się w wątpliwość ich prawo do wcześniejszego przechodzenia na emerytury, bo bardzo łatwo jest argumentować, że skoro ktoś z tego prawa nie korzysta, to ono jest niepotrzebne – stwierdza Bogusław Ziętek, lider Sierpnia ’80.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.