Rzetelna ocena gazu łupkowego
fot: ARC
- Przypadek Australii obrazuje, iż paliwa kopalne będą dominowały na świecie w najbliższych dekadach. Dlatego kolejny raz należy zadać pytanie. Czy aby za szybko nie chcemy rezygnować z zasobów, jakie mamy w Europie? Czy jesteśmy w stanie wyprodukować energię ze źródeł odnawialnych w cenie zbliżonej do tej pozyskiwanej z węgla? - zaznacza Bogdan Marcinkiewicz
fot: ARC
Jak informowaliśmy na portalu górniczym nettg.pl nie będzie moratorium na wydobycie gazu łupkowego w Europie, czego domagali się eurodeputowani frakcji Zielonych, skrajnej lewicy popierani przez część socjalistów oraz francuskich liberałów. Zdaniem eurodeputowanego Bogdana Marcinkiewicza, ostatecznie przegłosowany raport przygotowany przez Bogusława Sonika, bardzo rzetelnie ocenił realny wpływ ewentualnego wydobycia gazu na środowisko naturalne.
- Gaz z łupków, to nic innego jak zwykły gaz ziemny, używany na co dzień w naszych domach i firmach. Technologia poszukiwań praktycznie niczym się nie różni od poszukiwań źródeł geotermalnych. Wierzę, że wątpliwości dotyczące możliwości zanieczyszczenia wód gruntowych wraz z rozwojem wydobycia gazu łupkowego i ewentualnymi wyciekami z odwiertów, które są traktowane w przemyśle jako katastrofy, mogą zostać rozwiązane poprzez przyjęcie najlepszych praktyk w kwestii wykonywania odwiertów oraz dalszej merytorycznej dyskusji - powiedział Marcinkiewicz, który podkreślił, że jest jeszcze wiele do zrobienia nim dojdzie do produkcji na skalę przemysłową, a kluczową sprawą jest dialog ze społecznościami lokalnymi.
- Perspektywy produkcji gazu w Europie są inne niż w USA, dlatego nikt dziś nie obiecuje, że gaz łupkowy całkowicie uniezależni Europę od importu. Wystarczy jednak, że ustabilizuje import i pozwoli zastąpić malejącą podaż gazu ze złóż konwencjonalnych - mówił Marcinkiewicz, który dodał, że potencjalny dostęp do własnego surowca energetycznego, stwarza nowe możliwości dla ubogiej w paliwa kopalne Europy i to powinno scalać, a nie dzielić obywateli Wspólnoty.