Rzeszów: prezydent USA nas nie wyręczy
fot: ARC
Tylko połowa Polaków ma dostęp do gazu...
fot: ARC
Wicepremier Waldemar Pawlak pytany podczas konferencji prasowej we wtorek 24 maja, czy wizyta Baracka Obamy w Polsce przyspieszy wydobycie gazu łupkowego w naszym kraju, powiedział, że „prezydent Obama nie będzie za nas robił odwiertów”.
Wicepremier Pawlak przypomniał słowa George Busha seniora, który podczas wizyty w Polsce na początku lat 90. rzekł: „Ameryka pomoże Polsce, jeśli Polska pomoże sobie sama”.
- To obowiązuje i dzisiaj - podkreślił wicepremier. - Ważne jest, żeby nasze firmy rozpoczęły wydobycie i eksploatacje już na skalę przemysłową. Na razie są to badawcze otwory, sprawdzane są złoża. Bardzo istotne jest, żeby przejść od etapu badawczego do eksploatacji przemysłowej i to już jest sprawa firm komercyjnych, a nie prezydenta Obamy.
Minister gospodarki zaznaczył, że przystąpienie do wydobycia gazu łupkowego poprzedza długotrwały proces badań złoża.
Szacuje się, że okres lokalizacji zasobów gazu może sięgać do trzech lat. Musi minąć co najmniej następnych pięć lat, by ruszyło przemysłowe wydobycie. Amerykańskie ekspertyzy określają zasoby gazu łupkowego w Polsce na 3-5 bilionów m sześć. W ramach poszukiwań gazu łupkowego w kraju wykonano dotychczas 7 odwiertów. Koncesje wydane przez Ministerstwo Środowiska zakłada, że ponad będzie ich jeszcze ponad sto. Gdyby okazało się, że opłaca się eksploatować polskie zasoby gazu łupkowego, to zakłada się, że należałoby wykonać „kilkanaście tysięcy otworów”.