Rząd przyjął pakiet antykryzysowy

Rząd przyjął projekt ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu finansowego dla pracowników i pracodawców, będący elementem tzw. pakietu antykryzysowego - poinformowała we wtorek minister pracy Jolanta Fedak.

- Głównym założeniem tej ustawy jest utrzymanie miejsc pracy. Pracowaliśmy nad nią bardzo intensywnie - podkreśliła minister.

Fedak podziękowała partnerom społecznym z Komisji Trójstronnej czyli przedstawicielom pracodawców i związków zawodowych, że bardzo szybko zaopiniowali rządowy projekt ustawy.

Minister poinformowała, że pomoc adresowana jest do dwóch grup przedsiębiorców.

Wszystkich przedsiębiorców dotyczą rozwiązania dotyczące możliwości rozliczania czasu pracy w okresie 12-miesięcznym, łagodniejszego traktowania doby pracowniczej oraz rozwiązania, które będzie dobre dla ludzi wychowujących dzieci do lat 14, którzy będą mogli ustalić ruchomy czas pracy. Pracodawcy będą też zawierali z pracownikami umowy na czas określony na 2 lata.

- Te wszystkie rozwiązania będą miały charakter epizodyczny, czyli będą obowiązywały przez 2 lata. Te, które dotyczą elastycznego czasu pracy, muszą być dodatkowo uzgodnione w układzie zbiorowym pracy, albo w porozumieniu między pracodawcami i przedstawicielami załogi - powiedziała Fedak.

Minister poinformowała też, że jeśli chodzi o drugą grupę pracodawców, do których adresowana jest pomoc, którzy zechcą skorzystać z tzw. postojowego, to rząd dopłaci im z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych do utrzymania miejsc pracy, dofinansuje też fundusz szkoleniowy.

- Pieniądze na szkolenia i stypendia szkoleniowe mają pochodzić w 80 proc. z Funduszu Pracy, 20 proc. dopłacą do niego pracodawcy - wyjaśniła Fedak.

Podkreśliła, że te rozwiązania będą przeznaczone dla tych, którzy znajdą się w tzw. przejściowych trudnościach, czyli tacy, których obroty spadną co najmniej o 30 proc.

- Dofinansowanie będzie musiało być poparte opiniami ministerstwa skarbu - dla spółek skarbu państwa, marszałka województwa - dla małych przedsiębiorstw, ministra gospodarki - dla wszystkich innych - powiedziała Fedak.

Zapewniła też, że w projekcie przewidziany jest tryb odwoławczy od decyzji w sprawie przyznania pomocy więc przedsiębiorcy, którym decyzja się nie spodoba, będą mogli z niego skorzystać.

Nowymi rozwiązaniami chcemy objąć ok. 250 tys. osób, z Funduszu Pracy przeznaczyć na postojowe blisko 1 mld zł i dodatkowe pieniądze na 50 tys. osób, które skorzystają z funduszu szkoleniowego albo stypendiów\" - zaznaczyła minister pracy.

Fedak przypomniała, że w projekcie ustawy antykryzysowej są rozwiązania dotyczące prawa pracy. Natomiast sprawa kominówki, czyli ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń zarządów spółek skarbu państwa, oraz przepisów w sprawie wzrostu minimalnego wynagrodzenia będą rozwiązane do końca roku.

Minister dodała, że rząd przyjął także przedłożenia ministra finansów dotyczące zwolnienia z opodatkowania zapomóg wypłacanych pracownikom z funduszy związków zawodowych oraz kwot wypłacanych z funduszu socjalnego lub związkowego na działalność socjalną.

Fedak wyjaśniła, że z postulatów proponowanych przez stronę społeczną w pakiecie antykryzysowym już zostały uchwalone przepisy o tzw. przyśpieszonej amortyzacji czyli natychmiastowym rozliczeniu wydatków inwestycyjnych firm zamiast ich rozliczania przez wiele kolejnych lat. Inne zrealizowane postulaty to programy dla osób: trwale bezrobotnych, w wieku 45+ oraz młodych, wchodzących dopiero na rynek pracy.

Pakiet antykryzysowy ma obowiązywać przez 2 lata. Pomoc będzie udzielana do końca 2011 r. Rząd planuje jego przyjęcie i wejście w życie jeszcze przed sejmowymi wakacjami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego