Rząd: przeglądamy źródła finansowania Kontraktów Terytorialnych

fot: ARC

Rozpatrzenie wniosku o pożyczkę trwa miesiąc, a wszystkie formalności można załatwić drogą mailową

fot: ARC

Dokonujemy przeglądu źródeł finansowania poszczególnych inwestycji wskazanych w pierwszej wersji Kontraktów Terytorialnych - poinformował wiceminister rozwoju Adam Hamryszczak. Na początku musimy dokonać głębokiej analizy, a później ewentualnie zastanowić się nad renegocjacją.

Hamryszczak odpowiadał w środę (10 lutego) w Sejmie na pytanie posłów PO w sprawie niepodjęcia przez stronę rządową renegocjacji Kontraktów Terytorialnych. Poseł Ryszard Wilczyński podał przykład województwa opolskiego, które zgłasza nowe projekty do listy projektów priorytetowych w ramach swojego kontraktu, a resort nie określił terminu jego renegocjacji.

- Rzeczywiście dokonujemy w ramach Ministerstwa Rozwoju przeglądu tych działań, które zostały zaplanowane w ramach posczególnych kontraktów (...) dla poszczególnych regionów i najważniejsza sprawa tak naprawdę to znalezienie źródła finansowania poszczególnych inwestycji - powiedział Hamryszczak.

Przypomniał, że "pierwsza odsłona" kontraktów terytorialnych to było określenie obszarów wsparcia, a druga była związana z wpisywaniem poszczególnych przedsięwzięć, które mogłyby być realizowane ze źródeł krajowych, czy też regionalnych.

- Część z tych inwestycji powiedzmy sobie szczerze była wpisywana do kontraktu w okresie bardzo trudnym, w okresie tzw. kalendarza wyborczego. W związku z powyższym Ministerstwo Rozwoju musi obecnie przeanalizować zasadność tych inwestycji, nie tylko zasadność, ale głównie poszukać i przeanalizować możliwość finansowania tychże inwestycji ze źródeł zarówno krajowych, bądź też regionalnych i to jest obecnie przedmiotem prac - wyjaśnił wiceminister.

Jak wskazał "niezasadnym" byłoby wpisywanie dodatkowych inwestycji w przypadku, gdy "może wystąpić realny problem z finansowaniem tych inwestycji, które już obecnie zostały wstępnie uzgodnione".

- Ponadto część dokumentów strategicznych również będących we władaniu poszczególnych ministerstw, mam tu na myśli Program Budowy Dróg Krajowych, również jest poddawany pewnemu przeglądowi pod względem racjonalności tych wydatków. Na początku musimy dokonać głębokiej analizy, a później ewentualnie zastanowić się nad renegocjacją, a nie w odwrotnym porządku.

Dopytywany przez posła Marka Sowę, które województwa będą objęte renegocjacją programów regionalnych, odparł:

- Jeśli chodzi o zmiany programów regionalnych, to one oczywiście są możliwe, to nie jest tutaj sprawa zamknięta. Natomiast jakieś szczególne prace ustawodawcze w tym zakresie nie są na dzień dzisiejszy u nas prowadzone, chociaż nie wykluczamy, że one mogą być w przyszłości prowadzone. Na dzień dzisiejszy dokonujemy przeglądu źródeł finansowania poszczególnych inwestycji, które zostały już w tej pierwszej wersji Kontraktów Terytorialnych wskazane i (są) potencjalnie gotowe do realizacji - zaznaczył wiceminister.

Nie chciał podawać terminu ukończenia przeglądu.

- Dokonamy tego przeglądu i w najbliższym czasie postaramy się przekazać informacje w jakim kierunku nasze prace postępują - podsumował.

Rząd akceptował Kontrakty Terytorialne i aneksy do nich pod koniec 2014 r. i w 2015 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.