Rząd norweski zwiększy nakłady na obniżanie emisji CO2
fot: greenpeace.org
Opóźnienia w przyjęciu ustawy w styczniu i lutym pozbawiły Polskę około 1 miliarda dolarów, które gotowe były zapłacić inne kraje i instytucje za nasze limity CO2
fot: greenpeace.org
W komunikacie Ministerstwa Ropy i Energetyki podano, że władze zdecydowały się przeznaczyć na ten cel równowartość ok. 230 mln euro.
Pieniądze zostaną wydatkowane na rozwój metod przechwytywania, transportu i przechowywania dwutlenku węgla, które określa się jako technologię CSS. Prace w tej dziedzinie prowadzi szereg norweskich instytucji badawczych, a wspiera je państwowa spółka Gassnova SF, powołana specjalnie dla rozwiązywania problemów wiążących się z emisją CO2 - podała PAP.
Zdaniem cytowanego w komunikacie ministra Terje Riis Johansena, kierującego resortem ropy i energetyki, dwoma najważniejszymi przedsięwzięciami w tej dziedzinie jest zastosowanie technologii CSS przy eksploatacji budowanych obecnie wielkich elektrowni gazowych w Monstag i Karsto. Są to brzegowe terminale paliwowe, odpowiednio - rafineria ropy i zakłady produkcyjne gazu. Z Karsto ma popłynąć norweski gaz rurociągiem Skanled do Danii, a w dalszej przyszłości, kolejnym gazociągiem, - do Polski.
W komunikacie zapowiada się też kontynuację prac nad stworzeniem podmorskiego składowiska CO2 na tzw. akwenie Johansena. Jest to obszar na Morzu Północnym gdzie na dnie znajdowały się wyeksploatowane już pokłady gazu. Z racji odpowiedniej budowy geologicznej skał, planuje się utworzyć w opróżnionych z gazu obszarach ogromny magazyn CO2, przechwytywanego w lądowych instalacjach energetycznych.