Rząd nie zgodzi się na część propozycji marszałków dot. metropolii

Rząd nie zgodzi się na część propozycji marszałków województw dotyczących utworzenia obszarów metropolitalnych. Prawdopodobnie akceptacji nie znajdzie np. propozycja, by źródłem finansowania projektowanych zespołów miejskich był 5-procentowy odpis od podatku VAT - podała gazetaprawna.pl za doniesieniami PAP.

Rząd pracuje nad projektem ustawy metropolitalnej (występującej pod różnymi nazwami) od ponad roku. Pod koniec tygodnia marszałkowie województw przekazali MSWiA własną propozycję ustawy o polityce miejskiej. Chcą by każde miasto wojewódzkie mogło tworzyć \"zespół wielkomiejski\". Tymczasem zgodnie z plamami rządu metropoliami miały zostały tylko aglomeracje warszawska i śląska.

Wiceszef MSWiA Tomasz Siemoniak podkreślił w niedzielnej rozmowie z PAP, że marszałkowie zostali poproszeni o przygotowanie uwag do propozycji, jaka powstaje w rządzie. Zaznaczył, że projekt, który przygotowali samorządowcy nie jest konkurencją do tego, nad czym toczą się prace w MSWiA. \"W bardzo wielu punktach ta propozycja jest zbieżna z projektem rządowym\" - zapewnia Siemoniak.

Wiceminister zaznaczył jednak, że w najbliższym czasie rząd \"będzie się musiał zmierzyć\" z koncepcją zawartą w projekcie marszałków, dotyczącą tego, kto stoi na czele \"zespołów wielkomiejskich\". W propozycji rządowej na czele obszarów metropolitalnych stali prezydenci największych miast, natomiast marszałkowie wskazują siebie, jako pełniących takie funkcje.

Siemoniak z dystansem podchodzi też do propozycji, by wszystkie miasta wojewódzkie tworzyły \"zespoły wielkomiejskie\".

Rząd chciał, by metropoliami zostały aglomeracje warszawska i śląska. Nie zamykano jednak drogi do utworzenia obszaru metropolitalnego innym miastom. Obszary, które by to tego aspirowałby, nie mogłyby skupiać mniej niż pół miliona mieszkańców, przy gęstości zaludnienia nie mniejszej niż 200 mieszkańców na 1 km kw.

Według Siemoniaka, jeśli w projekcie ustawy byłoby zapisane, że powstaje 16 metropolii, to miasta, które wprawdzie nie są siedzibami województw, ale są tak duże jak niektóre miasta wojewódzkie, protestowałyby przeciwko temu, że je pominięto. \"To jest do dyskusji z marszałkami\" - zaznaczył wiceminister.

Rząd nie chce się też zgodzić się na propozycję, by zespoły miejskie były finansowane z części podatku VAT. \"Metropolie i tak są bogate, bo to są duże miasta\" - stwierdził Siemoniak.

Zarówno w propozycji marszałków jak i rządowej tworzenie zespołów miejskich miałyby służyć ułatwieniom w planowaniu wspólnej strategii rozwoju i zagospodarowania obszaru.

Władze takiego obszaru miałyby ponadto koordynować działania dotyczące komunikacji i transportu, kanalizacji, oczyszczania ścieków, zaopatrzenia w energię elektryczną, gaz oraz wodę.

Siemoniak przewiduje, że projekt ustawy trafi do Sejmu na przełomie marca i kwietnia. Według planów rządu tzw. ustawa metropolitalna wejdzie w życie od stycznia 2010 roku, albo od nowej kadencji samorządów (jesień 2010).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.