Rząd może podnieść akcyzę na autogaz w 2009 roku

Stacja LPG

fot: ARC

Na tyłach legalnej stacji LPG ukryto urządzenia do przetłaczania gazu z butli do zbiornika

fot: ARC

Recepty na kryzys rząd może szukać w kieszeniach podatników, podwyższając w przyszłym roku akcyzę na alkohol i autogaz. W ten sposób do budżetu wpłyną dodatkowe pieniądze - twierdzą eksperci z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych \"Lewiatan\". Wiele bowiem wskazuje na to, że Ministerstwo Finansów będzie musiało znaleźć dodatkowe pieniądze, by zasilić budżet.

Z powodu spowolnienia gospodarczego w Europie polska gospodarka może w 2009 r. rozwijać się w tempie nie 4,8 proc., jak zakłada rząd, ale 3-4 proc, jak twierdzi większość ekonomistów. Oznaczałoby to, że w kasie państwa zabraknie w przyszłym roku od kilku do kilkunastu miliardów złotych. Aby pokryć dziurę budżetową, państwo będzie musiało ciąć wydatki np. na inwestycje albo podnosić podatki.

Według ekspertów resort finansów łatwiej teraz może też wytłumaczyć podwyżkę akcyzy na autogaz. Miesiąc temu się z niej wycofał. Miała wzrosnąć z 695 zł do 1,1 tys. zł na 1 tys. litrów i przynieść 700 mln zł wpływów do budżetu. Dziś taka kwota byłaby na wagę złota.

Resort finansów oficjalnie milczy natomiast w sprawie podwyżek podatków, bo wbrew większości ekspertów twierdzi, że w przyszłym roku nie będzie żadnego spowolnienia gospodarczego, a więc żadne dodatkowe pieniądze w budżecie nie będą potrzebne.

Parlamentarzyści z opozycji chcą ratować budżet i wzrost gospodarczy nie przez podnoszenie akcyzy, ale przez zwiększenie wydatków państwa na cele inwestycyjne kosztem np. wydawania pieniędzy na administrację. Taki ruch wedle posłów Lewicy miałby pobudzić gospodarkę bez zwiększania deficytu budżetowego.

- Naszym zdaniem nie jest konieczne planowanie w przyszłym roku 3 tys. nowych etatów w administracji publicznej. Będziemy składać poprawkę do projektu budżetu zwiększającą wydatki państwa na dostosowanie szkół do przyjęcia sześciolatków. To jest priorytet - uważa posłanka Lewicy Anita Błochowiak, wiceszefowa komisji finansów publicznych.

Z kolei klub PiS chce, by państwo przeznaczyło więcej pieniędzy na inwestycje w górnictwie, co ma znacznie pobudzić wzrost gospodarczy - ale i zwiększy deficyt.

- Chodzi o to, by państwo dotowało nowe inwestycje w górnictwie. Dziś potrzeba pieniędzy na nowe ściany wydobywcze, węgla wydobywamy mniej, niż powinniśmy. A cała nasza energetyka opiera się na węglu - uważa posłanka PiS Aleksandra Natali-Świat .

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów.