Ryzykowny punkt widokowy nad kamieniołomem Ślichowice

fot: Tomasz Rzeczycki

Kamieniołom wapienia w Kielcach Ślichowicach jest jedną z kilku dawnych kopalń na terenie miasta, objętych w całości lub częściowo ochroną rezerwatową

fot: Tomasz Rzeczycki

Głębokie wyrobisko nieczynnego kamieniołomu Ślichowice w Kielcach otoczone jest metalowym drucianym płotem, uniemożliwiającym dostęp do krawędzi urwiska. W kilku miejscach płot ten został zlikwidowany w celu utworzenia punktów widokowych, ograniczonych wyraźnie niższymi, betonowymi barierkami. Znacznie łatwiej na nie wejść, a tym samym przedostać się do miejsca grożącego wypadkiem. Zdaniem kieleckiego Geoparku, sprawującego nadzór nad tym miejscem, brak wypadków w minionych latach wskazuje na to, że nie ma mowy o powrotu do wysokiego płotu.

- W sąsiedztwie rezerwatu, w roku 2008 wybudowano 4 punkty widokowe, na podstawie dokumentacji projektowej. Podobne punkty widokowe w oparciu o tą samą dokumentację powstały dwa lata wcześniej obok rezerwatu Kadzielnia. Budowa punktów widokowych wychodziła naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców miasta i turystów, aby można było oglądać ścianę rezerwatu bez konieczności patrzenia przez płot. Od czasu wybudowania punktów widokowych zarówno w pobliżu rezerwatu Kadzielnia, jak i Ślichowice, nie było żadnych wypadków związanych z tymi barierami. Dlatego też nie przewiduje się umieszczania wysokiego płotu za punktami widokowymi - stwierdza Andrzej Płonka, kierownik działu rewitalizacji obszarów poprzemysłowych i zamówień publicznych w Geoparku Kielce.

Dawny kamieniołom wapienia w Ślichowicach znajduje się w zachodniej części Kielc, obok przystanku kolejowego Kielce Ślichowice. Obecnie od zachodu i południa otaczają go osiedla nowych bloków. Jednak w czasach, gdy kończono tu wydobycie, był to teren poza miastem, leżący w granicach wsi Czarnów w gminie Niewachlów. W trakcie eksploatacji odsłonięto tu ciekawy profil geologiczny, obrazujący zachodzące w przeszłości zjawiska tektoniczne. W tego względu najpierw w 1949 r. ustanowiono tu pomnik przyrody, a później, 18 czerwca 1952 r. - rezerwat skalny im. Jana Czarnockiego. Liczy on nieco ponad pół hektara. W granicach rezerwatu wszedł profil geologiczny we wschodniej części kamieniołomu oraz niewielki, sąsiadujący z nim teren.

Obecnie dno kamieniołomu pozostaje zalane. Zejście nad brzeg akwenu możliwe jest po schodach, stanowiących pozostałość prac górniczych. Były one w ostatnich latach kilkakrotnie remontowane, m.in. dobudowana została bariera od strony wyrobiska. Kilkakrotnie też w minionych latach akwen czyszczony był ze śmieci.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy kolejka wąskotorowa wróci do Tauron Parku Śląskiego?

W Tauron Parku Śląskim przywracana są dawne atrakcje. Oddano też do użytku dwa odcinki historycznej trasy Kolei Linowej Elka, a od ubiegłego sezonu działa już nowe kąpielisko Fala. Czy jest szansa na powrót jeszcze jednej atrakcji – parkowej kolejki wąskotorowej? Zapytaliśmy o to prezesa parku Pawła Bilangowskiego.

Ile wyniosła inflacja w lipcu? Jedna kategoria wyraźnie w górę

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2026 roku były o 3 proc. wyższe niż rok wcześniej – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. W ujęciu miesięcznym inflacja wyniosła 0,8 proc., a największy wpływ na wzrost cen miał transport.

Poseł Matusiak szuka „grabarzy górnictwa”, ale zapomniał, ile kopalń zlikwidował PiS. Przypomnieli mu internauci

Poseł Grzegorz Matusiak z Prawa i Sprawiedliwości znów stroi się w piórka obrońcy polskiego górnictwa. W mediach społecznościowych opublikował wpis o tym, że Platforma Obywatelska to „grabarze polskiego górnictwa”. Zapomniał jednak wspomnieć, że to za rządów Prawa i Sprawiedliwości w stan likwidacji postawiono 14 kopalń węgla kamiennego lub ich wydzielonych części.

Jak to jest z wolnym za 15 sierpnia? PIP wyjaśnia

Państwowa Inspekcja Pracy tłumaczy zasady odbierania przez pracowników dnia wolnego za 15 sierpnia.