Ryszard Federowski, rzecznik KHW: Poszkodowani nie czekali na pomoc medyczną ani minuty

Fedorowski khw ton

fot: Jarosław Tondos

Jesteśmy zdziwieni akcją „Sierpnia 80”. W poniedziałek wyraził gotowość do porozumienia a we wtorek przeprowadził strajk - podkreśla Ryszard Fedorowski

fot: Jarosław Tondos

Rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego Ryszard Fedorowski kategorycznie zaprzeczył pogłoskom, że górnicy poszkodowani w katastrofie w kopalni „Wujek-Śląsk” czekali na przyjazd karetek pogotowia.

- Wszyscy poszkodowani, którzy zostali przetransportowani na powierzchnię o godzinie 10.55 ani minuty nie czekali na pomoc medyczną – oświadczył w rozmowie z nettg.pl.

Rzecznik wyjaśnia, że do katastrofy doszło o godzinie 10.11. Już o 10.32, gdy poparzeni górnicy znajdowali się jeszcze pod ziemią, na miejsce przybyła pierwsza, kopalniana karetka wraz z lekarzem.

- O 10.35 przyjechał drugi lekarz, a o 10.37 trzeci. W czasie, gdy na dole odbywał się transport rannych, o katastrofie zawiadomiony został Wojewódzki Sztab Kryzysowy, który uruchomił swoje procedury. Równolegle kopalniany sztab akcji, nie znając jeszcze liczby poszkodowanych, kontaktował się z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich – mówi Ryszard Federowski.

Najlżej poszkodowani przetransportowani zostali na powierzchnię o 10.55, gdzie czekali na nich trzej lekarze i karetka kopalniana. Pięć minut później na teren kopalni przyjechały karetki pogotowia z Zabrza, Katowic i Rudy Śląskiej.

Rzecznik KHW twierdzi, że sztab akcji panował nad sytuacją, o czym świadczą między innymi bilingi telefoniczne.
- Kategorycznie dementuję pogłoski, że karetki przyjechały za późno, bo za późno zostały zawiadomione – stwierdza Federowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Związkowcy protestowali przed Ministerstwem Energii

Około 200 osób wzięło udział w proteście, który w piątek (4 września) odbył się przed gmachem Ministerstwa Energii w Katowicach.

Jak odchodzić od węgla? Dyskutowano o tym w Trzebini

3 września odbyło się IV posiedzenie Rady Programowej ds. Sprawiedliwej Transformacji Małopolski Zachodniej. 

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.

Górnicza spółka wspiera naukę. Ćwierć miliona na osiem projektów

Od pomysłu do laboratorium. Naukowcy rozpoczęli realizację projektów dofinansowanych przez LW Bogdanka w ramach Konkursu Grantowego „Środowisko i Nauka”