Rynki zareagowały na zapowiedź o przerwaniu dostaw na Ukrainę

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kontrakt Jamalski obejmuje dostawy gazu do 2022 r. włącznie, w ilości do 10,2 mld m sześc. rocznie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zapowiedź prezesa Gazpromu o możliwości przerwania dostaw gazu na Ukrainę i wzroście ryzyka dla tranzytu gazu do Europy spowodowała reakcję na europejskich rynkach gazu. Jego ceny wzrosły we wtorek (24 lutego) o 2,6 - 2,9 proc.

Zdaniem Bartosza Milewskiego z Hermes Energy Group "wydaje się, że wzrost ten jest krótkotrwały i w najbliższym czasie ceny powinny wrócić do poziomu sprzed opublikowania informacji".

We wtorek prezes Gazpromu Aleksiej Miller ostrzegł Ukrainę o możliwości wstrzymania dostaw gazu.

- Ukraina nie dokonała w terminie nowej przedpłaty za gaz. Według stanu na dzisiaj opłaconego gazu pozostało tylko 219 mln metrów sześciennych. Na przelew środków z (ukraińskiego) Naftohazu do Gazpromu potrzeba dwóch dni. Dlatego dostar?zenie gazu we wnioskowanej ilości 114 mln metrów sześc. już w ciągu dwóch dni doprowadzi do całkowitego wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę - oznajmił Miller.

Jednocześnie uprzedził, że "stworzy to poważne ryzyko dla tranzytu gazu do Europy".

Milewski zauważył, że trzeba zwrócić uwagę na fakt, że niedokonanie przez Ukrainę przedpłat w ciągu 2 dni nie będzie naruszeniem zawartego pod koniec października 2014 roku kontraktu Naftohazu z Gazpromem w ramach tzw. "pakietu zimowego".

- Nawet czasowe wstrzymanie dostaw gazu przez Gazprom nie będzie oznaczało, że nie zostaną one wznowione, gdy Naftohaz przeleje na konto Gazpromu kolejną transzę przedpłaty. Obecna sytuacja jest skutkiem dwóch czynników, po pierwsze dokonana przedpłata przez Naftohaz na poczet dostaw w lutym 2015 roku mogła być niewystarczająca z uwagi na wyższe niż zakładane zużycie gazu ziemnego, po drugie - Gazprom niezgodnie z nominacjami Naftohazu dostarcza gaz do Donbasu, za który rachunek chce wystawić spółce ukraińskiej - powiedział PAP.

- Zakładając nawet czarny scenariusz, tj. brak dokonania przedpłaty przez Naftohaz należy podkreślić, że ryzyko przerwania tranzytowych dostaw gazu do Europy uznać należy za niewielkie. W obecnej sytuacji bowiem, uzależnienie Ukrainy od rosyjskiego gazu jest co prawda cały czas istotne, jednak znacząco mniejsze niż miało to miejsce do czasu uruchomienia i rozbudowy rewersu od strony Słowacji - zauważył.

Jak dodał, w przypadku wstrzymania dostaw gazu z Rosji, Ukraina będzie prawdopodobnie musiała wprowadzić ograniczenia w poborze paliwa gazowego na swoim terytorium, jednak - jego zdaniem - mało prawdopodobny jest scenariusz nielegalnego poboru gazu tranzytowanego do Europy przez terytorium Ukrainy - Ukraina nie będzie bowiem ryzykować w tym momencie pogorszenia jej obecnych stosunków z Europą.

Jak powiedziała PAP rzeczniczka PGNiG Dorota Gajewska, dostawy gazu do odbiorców przebiegają bez zakłóceń i "zapewniają bezpieczną pracę systemu przesyłowego w Polsce. Wszyscy końcowi odbiorcy gazu w Polsce otrzymują gaz zgodnie ze swoim zapotrzebowaniem".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W poniedziałek maksymalne ceny paliw: benzyna 95 - 6,97 zł za litr, diesel - 8,06 zł

W poniedziałek, podobnie jak w sobotę i niedzielę, litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,97 zł, benzyny 98 - 7,85 zł, a oleju napędowego - 8,06 zł. To najwyższe ceny od wejścia w życie trzeciej edycji programu CPN. 

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.