Rynek: sprawdź, kto sprzedaje Ci energię!

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ważne jest, by konkurować na jasnych zasadach, pamiętając, że zawsze najważniejszy jest Klient - podkreśla Krzysztof Zamasz, prezes Rady Zarządzającej TOE

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kodeks Dobrych Praktyk, który podpisali (16 kwietnia) najwięksi sprzedawcy energii elektrycznej w Polsce, zapoczątkował kampanię społeczną promującą uczciwą konkurencję na rynku energii. Kampanię patronatem objął prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Kampania, której organizatorem jest Towarzystwo Obrotu Energią (TOE), jest odpowiedzią na coraz liczniejsze skargi na nieuczciwe praktyki przedstawicieli handlowych niektórych firm sprzedających energię. Ofiarami handlowców firm sprzedażowych, podających się za "przedstawicieli zakładu energetycznego", którzy odwiedzają Klientów w domach, najczęściej padają ludzie starsi i samotni. Podczas wizyty, wprowadzając Klientów w błąd, proponują oni podpisanie rzekomo korzystniejszej umowy. W rezultacie taka - nie zawsze świadoma - zmiana sprzedawcy okazuje się niekorzystna z powodu dodatkowych opłat (np. z tytułu dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego). Wiąże się to nie tylko z większymi kosztami, ale także z problemami dotyczącymi rozwiązania takiej umowy.

Kodeks Dobrych Praktyk podpisały: PGE Polska Grupa Energetyczna, TAURON Polska Energia, ENEA, Energa, RWE Polska.

- Możliwość swobodnej zmiany sprzedawcy przez Klientów indywidualnych jest fundamentem wolnego rynku. Konkurencja musi jednak służyć przede wszystkim Odbiorcom. Obowiązkiem sprzedawców jest dołożenie należytej staranności, by potencjalny Klient, przed zawarciem umowy, miał wyczerpujące informacje o przedstawionej mu ofercie - podkreśla Maciej Bando, wiceprezes Urzędu Regulacji Energetyki, wykonujący obowiązki prezesa URE.

Marek Woszczyk, prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej wyjaśnia, że spółka promuje pełną, otwartą i wolną konkurencję, ale nie na zasadach "wolnej amerykanki".

- Zależy nam na eliminowaniu z rynku metod walki na brudne chwyty, półprawdy i niedopowiedzenia, które kryją niektóre oferty. Bo jedna nieuczciwa oferta, jeden niezadowolony Klient, zawsze oznacza spadek zaufania i pogorszenie reputacji całej branży - podkreśla Marek Woszczyk.

W ramach rozpoczętej kampanii Towarzystwo Obrotu Energią będzie zachęcać Klientów, aby pytali akwizytorów o identyfikatory, uważnie czytali proponowane umowy i pamiętali o tym, że w przypadku podjęcia pochopnej decyzji mają 10 dni na rezygnację z umowy podpisanej poza siedzibą sprzedawcy bez podania przyczyn.

- Chcemy walczyć o klienta ceną oraz jakością świadczonych usług. Dlatego tak ważne jest, by konkurować na jasnych zasadach, pamiętając, że zawsze najważniejszy jest Klient - podkreśla Krzysztof Zamasz, prezes Rady Zarządzającej TOE.

Marek Woszczyk podkreśla znaczenie podpisania Kodeksu przez największych sprzedawców energii elektrycznej w Polsce.

- To historyczne wydarzenie, w którym przedstawiciele konkurujących ze sobą na co dzień firm mówią zgodnie, że na rynku energii elektrycznej najważniejszy jest klient.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.