Rynek mocy skuteczny, ale może nie osiągnąć celu

fot: Krystian Krawczyk

W ciągu 10 lat w Polsce wycofanych może zostać od 10 do nawet 30 procent istniejących mocy elektrycznej

fot: Krystian Krawczyk

Rynek mocy skutecznie zapewnił średnioterminowe bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej i poprawił niezawodność pracy Krajowego Systemu Energetycznego - oceniła Najwyższa Izba Kontroli. Zastrzegła, że jest ryzyko nieosiągnięcia tego celu w długoterminowej perspektywie.

NIK kontrolowała, czy mechanizm rynku mocy jest skutecznym narzędziem poprawy bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Kontroli poddano misterstwo właściwe do spraw energii, spółkę Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) i dziewięć spółek energetycznych w okresie od 2018 r. do pierwszego kwartału 2022 r.

We wtorkowej informacji z kontroli NIK zwróciła uwagę, że konstrukcja wynagrodzenia za wykonywanie obowiązku mocowego nie zapewniła pełnej efektywności kosztowej tego mechanizmu. Jak przypomniała NIK, mechanizm rynku mocy ma zapewnić średnio- i długoterminowe bezpieczeństwo dostaw energii do odbiorców końcowych i jedocześnie zapewnić dodatkowe finansowanie wytwórcom energii. Dzięki temu mogą oni inwestować w nowe jednostki wytwórcze.

“W prognozie pokrycia zapotrzebowania szczytowego na moc w latach 2016-2035 Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA (...) oszacowały, że w ciągu 10 lat w Polsce wycofanych może zostać od 10 proc. do nawet 30 proc. istniejących mocy, co przy braku inwestycji modernizacyjnych oraz nowych jednostek wytwórczych konwencjonalnych źródeł energii, może grozić powtórzeniem się sytuacji z lata 2015 r., kiedy to wystąpiły braki w dostawie energii elektrycznej oraz spadek napięcia prądu dostarczanego do odbiorców przemysłowych“ - przypomniała Izba.

W reakcji na wydarzenia z lata 2015 r. powstała ustawa o rynku mocy. Rozwiązanie to, stworzone na wzór funkcjonujących w niektórych krajach europejskich rynków mocy, polega na zobowiązaniu wytwórców do dostarczenia mocy bądź obniżenia jej zużycia przez tzw. jednostki redukcji zapotrzebowania na wezwanie operatora sieci przesyłowej, którym są PSE.

Ustawa o rynku mocy weszła w życie w styczniu 2018 r., a w lutym tego samego roku została zaakceptowana przez KE. Mechanizm zaczął działać z początkiem 2021 r. Jego celem było stworzenie systemu zachęt do budowy nowych mocy wytwórczych, modernizowania oraz niewycofywania istniejących mocy wytwórczych, a także promowanie rozwoju usług redukcji zapotrzebowania - DSR (ang. Demand Side Response).

Dostawcę mocy wybiera się w aukcjach. Przedmiotem usługi nie są dostawy energii, a obowiązek mocowy, czyli zobowiązanie dostawcy mocy do pozostawania w okresie dostaw w gotowości do dostarczania określonej mocy elektrycznej oraz do dostawy określonej mocy elektrycznej do systemu w okresach przywołania. Obowiązek mocowy realizuje się w zamian za wynagrodzenie, proporcjonalne do zakontraktowanej mocy, a pochodzi ono z płaconej przez wszystkich odbiorców energii elektrycznej tzw. opłaty mocowej.

W raporcie pokontrolnym Izba zauważyła, że w latach 2021-2022 ani razu nie było problemu z dostarczeniem energii do odbiorców końcowych w związku z brakiem odpowiedniego poziomu mocy w systemie. “Tym samym zrealizowano podstawowy cel rynku mocy jakim było zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej do odbiorców końcowych w horyzoncie średniookresowym“ - podkreśliła NIK.

Jednak - jak wynika z kontroli - nie obyło się bez nieprawidłowości. Jedną z nich była nierzetelna - w ocenie kontrolerów Izby - organizacja testowego okresu przywołania, która jest zadaniem PSE określonym w ustawie o rynku mocy.

“Nie ustalono jakichkolwiek sformalizowanych zasad realizacji tego zadania, a praktyka wyboru testowanych jednostek nie zapewniała wiarygodnego wyniku stopnia gotowości do dostarczania mocy elektrycznej do systemu. PSE SA nie przeprowadzało analizy ryzyka opartej na oszacowaniu, w których JRM (jednostka rynku mocy) występuje największe prawdopodobieństwo braku gotowości do świadczenia obowiązku mocowego“ - podała Izba.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.