Rydułtowy: Były górnik złapany na kradzieży trakcji

Ryd ann1 now

fot: Jakub Nowak

Po trzech dniach od katastrofy pod ziemię zjadą specjaliści z kopalni, Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku oraz WUG

fot: Jakub Nowak

Policjanci z komisariatu w Rydułtowach zatrzymali byłego pracownika kopalni, który wtargnął na strzeżony teren KWK Rydułtowy-Anna. Bez stosownego osprzętu zjechał na dół i usiłował dokonać kradzieży przewodu trakcyjnego pod napięciem, co mogło doprowadzić do pożaru oraz wykolejenia się kolejki osobowej.


W czwartek około 22.15 policjanci zostali powiadomieni o tym, że pracownicy kopalni ujęli mężczyznę, który wtargnął na strzeżony teren KWK Rydułtowy-Anna. Okazał się nim 40-letni mieszkaniec Raciborza, który niegdyś tam pracował. Mężczyzna bez stosownego osprzętu zjechał na dół, zdemontował a następnie usiłował dokonać kradzieży około 60 m przewodu trakcyjnego o wartości 6 tyś zł.


- Górnik od początku wydawał się służbom kopalnianym podejrzany. Był ubrany w strój roboczy i zielony hełm, co charakteryzuje elektryka. Pracownicy naszych służb podążyli zaraz za nim, chcąc go wylegitymować. Pod ziemią okazało się, że odcinał przewody trakcyjne. Gdy zorientował się, że jest śledzony, od razu zaczął uciekać. Został schwytany i przekazany w ręce policji. Okazało się, że ten były górnik kopalni w Rydułtowach ostatnio pracował w KWK Chwałowice. Został z niej zwolniony dyscyplinarnie z powodu kradzieży miedzi - wyjaśnia portalowi nettg.pl Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompani Węglowej.


Gdyby w porę nie wykryto demontażu trakcji w każdej chwili mogłoby dojść do pożaru i wybuchu a także do wykolejenia się kolejki. Swoje zachowanie mężczyzna tłumaczył tym, że chciał tylko odwiedzić swój dawny zakład pracy. 40-latek usłyszy dzisiaj zarzut usiłowania kradzieży i sprowadzenia niebezpieczeństwa wybuchu, co mogło zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. O jego losie dziś zdecyduje prokurator. Za przestępstwa jakich się dopuścił grozi mu do 8 lat więzienia.

Czytaj też:

Udaremniona kradzież w kopalni Wujek-Śląsk

Kto odpowie za bezprawny zjazd na dół?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.