Rybnik korzysta z dronów, by sprawdzić przestrzeganie uchwały antysmogowej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Eksperci z branży dronowej pracują nad kolejnymi rozwiązaniami, które pozwolą przenieść część ruchu drogowego do przestrzeni powietrznej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Samorząd Rybnika od początku br. sprawdza dymy nad kominami prywatnych domów za pomocą dronów, korzystając z oferty Polskiego Alarmu Smogowego. W woj. śląskim uchwała antysmogowa zakazała z początkiem 2022 r. używania pieców na paliwa stałe wyprodukowanych przed 2012 r.

Sprzęt oraz zasady wykonywania prowadzonych od kilku dni kontroli aktywiści Polskiego Alarmu Smogowego zaprezentowali w środę po południu na briefingu w Rybniku. To miasto jako pierwsze podpisało ze społecznikami umowę na przeprowadzenie tego typu działań. Kolejny będzie pobliski Radlin. Trwają również rozmowy z kolejnymi samorządami.

- Szukamy sposobów, aby dotrzeć do mieszkańców, którzy nie wymienili źródła ciepła na czas i nie mają zamiaru tego zrobić, z informacją, że kontrole będą prowadzone, że będziemy je wspierali i że będziemy naciskać na samorządy, które kontroli nie chcą prowadzić - powiedział w środę koordynator PAS w woj. śląskim Emil Nagalewski.

Nie chcemy dopuścić do sytuacji, aby uchwała antysmogowa nie była egzekwowana, aby przepisy antysmogowe były martwym prawem. Skoro nie do wszystkich przemówiły kampanie informacyjne, wydaje się, że to jedyny sposób, aby zmotywować osoby, które nie dostosowały swoich źródeł ciepła, aby to zrobiły - i trafić do osób, które powinny to zrobić w następnych latach - dodał przedstawiciel PAS.

Obowiązująca w woj. śląskim uchwała antysmogowa wprowadziła m.in. terminy wymiany urządzeń grzewczych. Do 31 grudnia 2021 r. wymienione powinny były zostać kotły węglowe eksploatowane dłużej niż 10 lat od daty ich produkcji lub kotły bez tabliczek znamionowych.

Aby monitorować wykonanie obowiązującego już zakazu, PAS oferuje samorządom zawarcie umowy, której stronami - obok gmin lub ich podmiotów (np. straż miejska) - są Krakowski Alarm Smogowy (ze względu na osobowość prawną) oraz spółka zapewniająca sprzęt wraz z jego obsługą. W działaniach, oprócz aktywistów i operatorów, uczestniczą lokalni strażnicy gminni (miejscy).

Od początku br. w Rybniku wykonano dwa takie obloty patrolowe dronów; poza środowym planowany jest jeszcze jeden. W patrolu uczestniczą dwa drony. Jeden z nich pełni funkcję zwiadowcy - pomaga w namierzaniu źródeł dymu. Drugi jest latającym laboratorium pomiarowym - nadlatuje nad wskazany przez zwiadowcę komin, pobiera i analizuje próbki dymu.

Sprawdzenie składu dymu trwa ok. 30 sekund. Wynik pomiaru zostaje w czasie rzeczywistym przekazany uczestniczącym w akcji strażnikom miejskim, którzy w razie podejrzenia spalania odpadów mogą natychmiast wejść na prywatny teren i skontrolować palenisko. Jeżeli pomiar wykaże prawdopodobieństwo użytkowania kotła pozaklasowego, interwencja może zostać odroczona.

Taki sposób działania umożliwia przegląd dużego obszaru i ułatwia wytypowanie budynków stwarzających zagrożenie dla jakości powietrza. Efektem kilkugodzinnego patrolu jest mapa miejsc, które mogą zostać sprawdzone w późniejszym terminie. Następnie mogą być do nich kierowane służby, które ocenią zgodność źródła ciepła z wymogami uchwały, udzielą pouczenia, wystawią mandat lub zaplanują wsparcie w razie problemu ubóstwa energetycznego.

Nagalewski uściślił, że po wykonaniu zaplanowanych oblotów powstaje raport dla miasta z mapą obrazującą problemowe miejsca. - Rybnik potwierdza, że będą tam kierowane kontrole strażników. Należy przejść od słów do czynów. W poniedziałek i wtorek przeprowadziliśmy łącznie 103 kontrole nieruchomości - poinformował rzecznik rybnickiej straży miejskiej Dawid Błatoń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.