Ruszyło wydobycie ropy ze złoża Yme na norweskim szelfie

1635165594 yme

fot: lotos/respol

Łączny potencjał zasobowy złoża Yme to ok. 63 mln baryłek ropy, a w perspektywie 5 lat średnie wydobycie powinno sięgnąć 5 tys. baryłek dziennie

fot: lotos/respol

Na Norweskim Szelfie Kontynentalnym ruszyło wydobycie ropy ze złoża Yme - poinformował w poniedziałek Lotos. Norweska spółka Grupy Lotosu - Lotos Norge ma 20 proc. udziałów operacyjnych w Yme. Przekłada się to na potencjał zasobów rzędu 12,5 mln baryłek.

Łączny potencjał zasobowy złoża Yme to ok. 63 mln baryłek ropy, a w perspektywie 5 lat średnie wydobycie powinno sięgnąć 5 tys. baryłek dziennie.

Efektywne zagospodarowanie zasobów w różnej lokalizacji to kolejny element dywersyfikacji i zwiększania bezpieczeństwa energetycznego Polski - ocenił wiceprezes Lotosu ds. inwestycji i innowacji Jarosław Wróbel. - Wierzę, że ta inwestycja będzie korzystna nie tylko dla naszego koncernu, ale także dla całej polskiej gospodarki - dodał.

Złoże Yme odkryto w 1987 r. Leży na Morzu Północnym, ok. 130 km od wybrzeża Norwegii. Operatorem złoża jest Repsol Norge. Projekt zagospodarowania złoża to inwestycja typu brownfield, obejmująca zarówno ponowne wykorzystanie istniejącej infrastruktury, jak i zaprojektowanie oraz budowę nowych obiektów.

Realizacja projektu Yme odbywa się na podstawie nowego planu zagospodarowania złoża, który został zatwierdzony w marcu 2018 r. Pod koniec 2020 r. na złożu pomyślnie ustawiona została platforma Maersk Inspirer, przeholowana ze stoczni Egrsund, gdzie została przebudowana. Na przestrzeni 2021 r. realizowana była faza rozruchów offshore, z podłączaniem i uruchamianiem systemów produkcyjnych. W sierpniu 2021 r. operator otrzymał zgodę regulatora na uruchomienie produkcji ze złoża Yme, z wykorzystaniem platformy Maersk Inspirer.

Jak przypomniał też Lotos, Lotos Norge dotychczas w ramach konsorcjum wydobywał gaz ziemny i kondensat ze złóż na obszarach Heimdal i Sleipner, gdzie na Lotos przypadało średnio ok. 13 tys. baryłek ekwiwalentu ropy dziennie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.