Ruda Śląska: spór płacowy i pikieta w Hucie Pokój

1522939385 nowy bytom niedurnego huta pokoj wikimedia

fot: hutapokoj.eu

W piątek przedstawiciele załogi pikietowali siedzibę huty, zatrudniającej - wraz ze spółkami zależnymi - ponad 900 osób

fot: hutapokoj.eu

Związkowcy z Huty Pokój w Rudzie Śląskiej, należącej do grupy katowickiego Węglokoksu, zapowiedzieli na przyszły tydzień referendum strajkowe w zakładzie, gdzie od wielu miesięcy trwa spór płacowy. Zarząd spółki deklaruje chęć dalszych rozmów i liczy na osiągnięcie kompromisu.

W piątek przedstawiciele załogi pikietowali siedzibę huty, zatrudniającej - wraz ze spółkami zależnymi - ponad 900 osób. Manifestację zorganizowały wspólnie działające w firmie związki: Solidarność, Sierpień 80 i NSZZ Pracowników Huty Pokój. Na poniedziałek, wtorek i środę związkowcy zapowiedzieli trzydniowe referendum w sprawie ewentualnego strajku. W przypadku braku porozumienia zapowiadają podjęcie takiego protestu - najpierw ostrzegawczego, a później generalnego.

W piątkowej pikiecie, przebiegającej przy akompaniamencie syren i gwizdków, wzięło udział ponad 300 osób. Budynek dyrekcji huty był w tym czasie zamknięty, związkowcom nie udało się przekazać zarządowi petycji - mają doręczyć ją później. Uczestnicy pikiety deklarowali gotowość do dalszych protestów: być może w Katowicach, gdzie mieści się siedziba Węglokoksu, i w Warszawie, ponieważ grupa należy do Skarbu Państwa.

Zarząd huty liczy, że dojdzie do porozumienia ze stroną społeczną. "Związki zawodowe otrzymały kolejne zaproszenie na spotkanie na temat poziomu i systemu wynagradzania, które odbędzie się 9 kwietnia. Od ich dobrej woli zależy, czy chcą znalezienia kompromisu w drodze dialogu" - napisał zarząd Huty Pokój w liście do hutników, odnosząc się do nieprawdziwych - w ocenie prezesa spółki i jego zastępcy - informacji kolportowanych przez związkowców.

Związkowcy domagają się podwyżek wynagrodzeń o 300 zł netto. Dotychczasowe negocjacje płacowe zakończyły się fiaskiem, kompromisu nie udało się wypracować także podczas rozmów z udziałem mediatora.

- Mediacje zakończyły się spisaniem protokołu rozbieżności. Pracodawca przedstawił takie warunki, których strona związkowa nie mogła zaakceptować. W zamian za podwyżki chciał odebrać pracownikom m.in. nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne i nagrodę z okazji Dnia Hutnika. Gdybyśmy wyrazili na to zgodę, wówczas pracownicy nie odczuliby żadnych podwyżek; ewentualny wzrost płac zrekompensowałby jedynie to, co pracodawca zamierzał im zabrać - ocenił przewodniczący zakładowej Solidarności Joachim Kuchta.

Takie przedstawienie sprawy zarząd huty uważa za nieprawdziwe. "Nie zaproponowano likwidacji Karty Hutnika! padła propozycja włączenia tego składnika do podstawy wynagrodzenia, co w żadnym stopniu nie zmienia wysokości wynagrodzenia otrzymywanego dziś przez każdego pracownika" - wyjaśnili w liście do pracowników prezes huty Witold Wójcicki i jego zastępca Tomasz Szynol.

Związkowcy domagają się podwyżki w wysokości 300 zł netto dla tych, których zarobki są niższe od przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Chcą także, by wzrostem płac objęci zostali pracownicy spółek zależnych z grupy Huty Pokój: Euroserwis, Euroblacha i Eurokonstrukcje. "Wynagrodzenia większości pracowników huty i spółek są równe lub niewiele wyższe od płacy minimalnej" - ocenił Kuchta.

Według zarządu spółki, postulowana przez związki 300-złotowa podwyżka, zarówno w ujęciu netto jak i brutto, "w dzisiejszych realiach nie jest możliwa do realizacji", co potwierdzają m.in. wyniki finansowe spółki. Jednocześnie, jak wskazuje zarząd, w rozmowach ze stroną społeczną nie padła kwota propozycja 200 zł podwyżki, o której informowali załogę związkowcy, według których taka kwota nawet nie zrekompensowałaby tego, co hutnicy straciliby na innych zmianach w systemie wynagradzania.

Podczas dotychczasowych rozmów płacowych - według kierownictwa huty - przedstawiono projekt zmiany systemu wynagradzania dla wszystkich pracowników grupy kapitałowej, ze stawki godzinowej na stawkę miesięczną, co miałoby znacznie uprościć system wynagradzania. Natomiast odnośnie systemu rozliczania godzin nadliczbowych zaproponowano zastosowanie zasad zawartych w Kodeksie pracy - według związkowców byłoby to znacznie mniej korzystne rozwiązanie od obecnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.