Ruda Śląska: NIE dla krematorium w Wirku

fot: ARC

Prezydent Grażyna Dziedzic spotkała się z mieszkańcami ulic Nowary i Magdziorza, czyli najbliższymi sąsiadami kontrowersyjnej inwestycji

fot: ARC

- Będę stać na straży Państwa interesów do końca, a cała sprawa znajdzie finał w sądzie - zapewniła w piątek (24 sierpnia) zaniepokojonych mieszkańców, prezydent Grażyna Dziedzic. Okazało się, że dzień wcześniej właściciel zakładu pogrzebowego w Wirku pomimo złożonej deklaracji rozważenia możliwości przeniesienia krematorium w inne miejsce, przystąpił do uruchomienia instalacji w zbudowanym domu pogrzebowym. Spotkało się to z oburzeniem sąsiadów. Oburzone zachowaniem inwestora są również władze miasta.

Prezydent Grażyna Dziedzic spotkała się w piątek z mieszkańcami ulic Nowary i Magdziorza, czyli najbliższymi sąsiadami kontrowersyjnej inwestycji. W ostatnich dniach zaniepokojenie mieszkańców wzbudził dym, wydobywający się z komina pobliskiego domu pogrzebowego. Okazało się, że właściciel przystąpił do tzw. prób kominowych. Zaskoczył tym zupełnie władze miasta, z którymi wcześniej rozmawiał o ewentualnym przeniesieniu instalacji spopielania zwłok w inne, bardziej ustronne miejsce. Wskazana lokalizacja - cmentarz w Nowym Bytomiu, zyskała już nawet zgodę rudzkich radnych.

- Rozmawiałam z inwestorem w kwietniu. Doszliśmy wówczas do porozumienia. Zaproponowałam nową lokalizację dla krematorium. Inwestor obiecał, że rozważy naszą propozycję. Jak widzę nie zrobił tego - mówiła oburzona Grażyna Dziedzic. Prezydent zapowiedziała, że sprawa znajdzie ostateczny finał w sądzie. Zatrudnieni w rudzkim magistracie prawnicy już formułują pismo procesowe.

Przypomnijmy, że sprawa wireckiego krematorium po raz pierwszy wzburzyła mieszkańców Rudy Śląskiej w lutym bieżącego roku, kiedy przy nowobudowanym domu pogrzebowym powstał duży komin. Jak się okazało, miał on być elementem instalacji do spopielania zwłok. Początkowo inwestor ubiegał się jedynie o pozwolenie na budowę domu pogrzebowego. Potem firma zwróciła się jednak z wnioskiem o zmianę decyzji w zakresie pozwolenia na dodatkową budowę instalacji do spopielania zwłok i taka rzeczywiście została wydana przez ówczesnego naczelnika wydziału urbanistyki i architektury UM. Jak się potem okazało, nielegalnie. Wojewoda śląski uznał, że decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa.

- Stanowisko wojewody w tej sprawie było zgodne z naszymi oczekiwaniami - podkreślała prezydent Grażyna Dziedzic

Decyzję wojewody uchylił jednak z powodów formalnych Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, który skierował ją do powtórnego rozpatrzenia. Powodem było niedopełnienie przez wojewodę formalności związanych z powiadomieniem wszystkich stron postępowania. Pomimo, iż sprawa nie została jeszcze ostatecznie zakończona, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nieoczekiwanie wydał pozwolenie na użytkowanie instalacji. Zdaniem władz Rudy Śląskiej, zrobił to zbyt wcześnie. Zdaniem służb prawnych rudzkiego magistratu nie było żadnych podstaw do wydania zgody na użytkowanie instalacji do spopielania zwłok. Ich zdaniem taka decyzja mogłaby zapaść dopiero po prawomocnym zakończeniu postępowania w sprawie pozwolenia na budowę kontrowersyjnej instalacji i to tylko w przypadku, gdyby wynik tego postępowania byłby korzystny dla inwestora.

- Zostaliśmy postawieni przed faktami dokonanymi. Będziemy skarżyć decyzję PINB-u - podkreślała prezydent miasta. Smaczku sprawie dodaje fakt, że kilka dni po wydaniu przez PINB zgody na użytkowanie obiektu, wojewoda śląski ponownie uznał decyzję w sprawie wydania pozwolenia na budowę instalacji spopielania zwłok, za wydaną niezgodnie z prawem. Dlatego prezydent Grażyna Dziedzic poinformuje wojewodę o decyzjach podjętych przez nadzór budowlany.

- Chcemy, żeby dom pogrzebowy mógł prowadzić działalność, ale bez urządzenia do kremacji zwłok - mówiła podczas spotkania z mieszkańcami prezydent miasta.

Zdaniem Grażyny Dziedzic do czasu, gdy nie zostaną wydane ostateczne rozstrzygnięcia w tej kwestii, inwestor nie powinien prowadzić działalności usługowej w zakresie spopielania zwłok. W tej sprawie skieruje też pismo do właściciela domu pogrzebowego.

Prezydent Rudy Śląskiej zapowiedziała, że będzie osobiście informować mieszkańców ulic Magdziorza i Nowary o wszystkich działaniach, jakie zostały podjęte w spornej sprawie. Kolejne spotkanie zostało zaplanowane w ostatnich dniach sierpnia. Wtedy prezydent Dziedzic przedstawi mieszkańcom Wirku m.in. treść pisma do sądu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Mniej Polaków spodziewających się szybszego niż do tej pory wzrostu cen

Do 22 proc. spadł w czerwcu odsetek Polaków, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. W kwietniu twierdziło tak 45 proc. respondentów. Ponad jedna trzecia spodziewa się wzrostu dochodów swojego gospodarstwa domowego.