Ruda Śląska: na początku roku przetarg na III etap trasy N-S

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wiele wskazuje na to, że obowiązkowe e-myto obejmie wszystkie zbudowane przez GDDKiA autostrady najwcześniej na przełomie 2018 i 2019 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Na początku 2016 r. władze Rudy Śląskiej planują ogłosić przetarg na budowę III etapu trasy N-S, która połączy w tym mieście autostradę A4 z Drogową Trasą Średnicową. Trwająca już budowa II etapu wyprzedziła harmonogram; jej wykonanie finansowe sięgnęło 48 proc.

Budowana przez Rudę Śląską trasa N-S ma stać się komunikacyjnym kręgosłupem miasta. Oddany do użytku w styczniu ub. roku pierwszy odcinek N-S liczy ok. kilometra. Wiedzie od istniejącego węzła DTŚ do węzła z rudzką ul. 1-go Maja. W obecnym, II etapie prac powstaje m.in. ponadkilometrowy odcinek trasy od ul. 1-go Maja do ul. Bukowej wraz z dwupoziomowym węzłem z tą ulicą.

Według informacji rudzkiego samorządu dla III etapu trasy - od ul. Bukowej do ul. Kokota w dzielnicy Bielszowice wraz z dwupoziomowym węzłem - wydano już pozwolenie na budowę. Kolejny krok to ogłoszenie procedury przetargowej na wykonanie robót - ma to nastąpić na początku 2016 r.

W ostatnich tygodniach władze Rudy Śląskiej informowały, że na finansowanie rozpoczynanych inwestycji - w tym III etapu trasy N-S - zamierzają w ciągu czterech lat wykorzystać ponad 300 mln zł niskooprocentowanego kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego; jednocześnie będą starały się o ich dofinansowanie środkami zewnętrznymi.

Podobnie miasto zaplanowało finansowanie trwającej, wartej blisko 50 mln zł budowy drugiego odcinka trasy N-S. Rozpoczęła się ona w połowie br. dzięki środkom własnym, pochodzącym m.in. z emisji obligacji. Dzięki temu, że zadanie jest wpisane na listę projektów, które mają być objęte unijnym dofinansowaniem, większa część wydatków powinna wrócić do miejskiej kasy.

Wykonawca, firma Drogopol, od początku deklarował, że chce możliwie skrócić przetargowy dwuletni termin na realizację inwestycji. Według jego informacji zakończono już najcięższe roboty terenowe; obecnie trwa budowa konstrukcji drogi - która może być prowadzona przy niewielkim mrozie. Zainstalowano czujniki, które będą monitorowały stan drogi pod kątem wpływu eksploatacji górniczej. Zaawansowane są prace przy budowie wiaduktu i przepustów.

- Dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym prace przebiegają bez przeszkód i już udało się ich wykonać więcej, niż zaplanowano na ten rok - zaznaczyła prezydent miasta Grażyna Dziedzic. Służby prasowe miasta podały m.in., że wykonanie finansowe inwestycji sięgnęło już 48 proc.

W II etapie budowy trasy - obok ponadkilometrowego odcinka od ul. 1-go Maja do ul. Bukowej wraz z węzłem - ul. Bukowa, obecnie ślepa, zostanie przedłużona do ul. ks. Niedzieli, która przechodzi dalej w zabrzańską ul. Sikorskiego. Licząca ok. 1,5 km jednojezdniowa droga ułatwi dojazd ze wschodnich dzielnic Rudy Śląskiej do południowych dzielnic Zabrza. Wraz z drugim odcinkiem N-S i przedłużeniem ul. Bukowej powstaną też drogi rowerowe.

Dla dalszego przebiegu trasy, od ul. Kokota do autostrady A4, dokumentacja projektowa ma zostać wykonana w okolicach maja 2016 r. Według wcześniejszych informacji realizację tego fragmentu N-S miasto zamierzało podzielić na dwa etapy - od ul. Kokota do ul. Bielszowickiej oraz od ul. Bielszowickiej do autostrady A4.

Budowa trasy N-S - zaprojektowanej jako droga dwujezdniowa z dwoma pasami ruchu o prędkości projektowej 70 km/h - pozwoli na usunięcie ruchu tranzytowego i części lokalnego z dużego odcinka rudzkiej ul. 1 Maja, przebiegającego na prawie całej długości w zwartej zabudowie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.