Ruda Śląska: mają pomysł na budowę mieszkań komunalnych

fot: Maciej Dorosiński

- Będą to mieszkania o wysokim standardzie, zarówno wykończenia jak i wyposażenia. Oddawane będą w stanie "pod klucz", czym będą się różniły się od mieszkań sprzedawanych przez deweloperów - poinformował wiceprezydent Rudy Śląskiej Michał Pierończyk

fot: Maciej Dorosiński

Samorząd Rudy Śląskiej prowadzi rozmowy z firmami, zainteresowanymi budową w tym mieście mieszkań komunalnych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Przedsięwzięcie ma być ważnym elementem polityki mieszkaniowej miasta w najbliższych latach.

Jak podał w poniedziałek (8 lutego) Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej, projekt zakłada, iż miasto przeznaczy grunt pod budowę mieszkań, a inwestor prywatny ze swoich środków zrealizuje inwestycję i następnie przez 15-25 lat będzie eksploatować i zarządzać mieszkaniami. Po tym okresie przekaże je miastu.

Obecnie trwa dialog z firmami zainteresowanymi realizacją tego przedsięwzięcia. Władze miasta chcą, by w pierwszej kolejności wybudowanych zostało około 100 mieszkań o powierzchni ok. 50 m kw., składających się w większości z dwóch pokoi z kuchnią lub aneksem kuchennym. Ma powstać także niezbędna infrastruktura, drogi dojazdowe, miejsca postojowe i chodniki.

Kontynuowany jest również rozpoczęty w ubiegłym roku program wspierania budownictwa jednorodzinnego. Osoby, którym w użytkowanie wieczyste oddane zostaną działki pod takie budownictwo, będą mogły wykupić je na własność z 75-procentową bonifikatą, jeżeli w ciągu trzech lat wybudują domy i w nich zamieszkają. W tym roku na ten cel władze miasta przeznaczyły ponad 90 nieruchomości. W ubiegłym roku zainteresowanie działkami było bardzo duże.

Działki mieszkaniowe są oddawane w użytkowanie wieczyste osobom, które wystartują w zorganizowanych przez magistrat przetargach i zaoferują najwyższą cenę. Po spełnieniu określonych wymagań mogą kupić nieruchomości na własność z bonifikatą. Program wspierania budownictwa jednorodzinnego był jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych Grażyny Dziedzic, która jest prezydentem Rudy Śląskiej od 2010 r.

W Rudzie Śląskiej znajduje się także 314 mieszkań należących do Towarzystw Budownictwa Społecznego (TBS). 198 z nich wybudowało Międzygminne Towarzystwo Budownictwa Społecznego z siedzibą w Tarnowskich Górach, zaś 116 - Regionalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego z siedzibą w Chorzowie. W poniedziałek podano, że ten drugi podmiot ma rozpocząć w tym roku budowę w Rudzie Śląskiej kolejnych 44 mieszkań.

Nowa inwestycja ma być realizowana w formule mieszkań na wynajem, które docelowo będzie można wykupić na własność. Podstawowym założeniem tego rozwiązania jest wpłata połowy ceny zakupu mieszkania oraz kaucji w wysokości rocznego czynszu. TBS oferuje najem z gwarancją ceny wykupu po upływie minimum pięciu lat. Wtedy trzeba będzie zapłacić drugą połowę pierwotnie wyliczonej stawki. Przedstawiciele TBS przekonują, że biorąc pod uwagę stały wzrost cen mieszkań, oferta ta jest korzystna dla najemców.

- Będą to mieszkania o wysokim standardzie, zarówno wykończenia jak i wyposażenia. Oddawane będą w stanie "pod klucz", czym będą się różniły się od mieszkań sprzedawanych przez deweloperów - poinformował wiceprezydent Rudy Śląskiej Michał Pierończyk.

O mieszkanie w ramach TBS mogą ubiegać się mieszkańcy Rudy Śląskiej bądź osoby pracujące w tym mieście. Przyszli najemcy nie mogą posiadać tytułu prawnego do jakiegokolwiek innego lokalu mieszkalnego oraz muszą wykazać się dochodem nieprzekraczającym limitu wynikającego z przepisów ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.