Ruda Śląska: górnicy świętują

fot: ARC

Blisko 12 tys. pracowników rudzkich kopalń obchodzi 4 grudnia swoje święto

fot: ARC

Pobudki przy dźwiękach orkiestr górniczych, uroczyste akademie i msze święte za górników - tak w Rudzie Śląskiej świętowana jest tradycyjna Barbórka. Blisko 12 tys. pracowników rudzkich kopalń obchodzi dziś swoje święto.

4 grudnia to również wspomnienie patronki Rudy Śląskiej - św. Barbary, której wizerunek znajduje się w herbie miasta.

- Górnictwo to nie tylko ważna gałąź polskiej gospodarki, ale także piękne tradycje, o które powinniśmy dbać - mówi prezydent miasta Grażyna Dziedzic.

- Braci Górniczej, szczególnie tej rudzkiej, składam najserdeczniejsze życzenia - dodaje.

W Rudzie Śląskiej funkcjonują cztery kopalnie. Trzy z nich - Pokój, Bielszowice i Halemba-Wirek - należą do Kompanii Węglowej. Czwarta - Wujek Ruch Śląsk - jest częścią Katowickiego Holdingu Węglowego. Tradycyjnie 4 grudnia górnicy wraz z całymi rodzinami świętują Dzień Górnika oraz wspomnienie świętej Barbary. Jest to patronka dobrej śmierci i trudnej pracy.

- Barbórka to dzień szczególny w życiu naszej społeczności, ma niepowtarzalny urok i atmosferę - mówił już wczoraj podczas uroczystej akademii Grzegorz Żukowski, dyrektor kopalni Bielszowice.

- To właśnie w dniu górniczego święta staramy się podkreślić łączącą nas od pokoleń więź zawodową oraz szacunek do ciężkiej, górniczej pracy. Wtedy też ze szczególnym oddaniem prosimy naszą patronkę o opiekę - dodał.

Rudzkie kopalnie są największym pracodawcą w mieście. Pracuje w nich ponad 6 tys. rudzian oraz kilka tysięcy mieszkańców miast ościennych. Stan zatrudnienia wszystkich krajowych producentów wyniósł 94,8 tys. osób.

Kopalnia Pokój to jeden z najstarszych zakładów górniczych wydobywających węgiel kamienny na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Pierwsze zatwierdzone nadanie na uruchomienie wydobycia węgla na terenie Rudy nastąpiło 23 stycznia 1752 r. (kopalnia Brandenburg - pierwowzór kopalni Wawel). W obecnym kształcie kopalnia funkcjonuje od 1995 r., kiedy to nastąpiło połączenie z kopalnią Wawel. Obecne zatrudnienie w kopalni wynosi 2110 pracowników.

Historia kopalni Bielszowice sięga końca XIX w. Zatrudnienie w kopalni wynosi 3581 pracowników. Kopalnia Bielszowice zajmuje obszar 34,1 km2. Obszar, na którym prowadzona jest eksploatacja (obszar czynny) wynosi 22,12 km2. Kopalnia położona jest na terenie trzech miast: Zabrza, Rudy Śląskiej i Mikołowa. Posiada aktualnie osiem szybów, w tym trzy wentylacyjne, dwa wydobywcze i trzy materiałowe.

W 2007 r. doszło do połączenia kopalń Polska-Wirek i Halemba w dwuruchowy zakład górniczy Halemba-Wirek. Obszar tej kopalni wynosi 56,22 km2, z czego na ruch Halemba przypada 24,12 km2 , a na ruch Wirek 32,10 km2. Obecne zatrudnienie w kopalni na obu ruchach wynosi 3901 pracowników. Historia eksploatacji w kopalni Halemba sięga 1957 r., natomiast Polska-Wirek również powstała z połączenia dwóch kopalń - Nowy Wirek w Rudzie Śląskiej i Polska w Świętochłowicach.

Kopalnia Wujek jest dwuruchowym zakładem górniczym. Dzisiejsze ruchy to działające do stycznia 2005 r., do momentu połączenia, samodzielne kopalnie Wujek i Śląsk. Obszar górniczy ruchu Śląsk został utworzony w lutym 1974 r. Zlokalizowany jest w granicach administracyjnych miast: Ruda Śląska, Chorzów i Katowice. Wydobycie kształtuje się na poziomie 5 tys. ton na dobę na Śląsku i 4 tys. na dobę na Wujku. Kopalnia Wujek zatrudnia 4,5 tys. pracowników, z czego ponad 2,5 tys. pracuje na Wujku, gdzie wliczone są również działy centralne, takie jak dyrekcja kopalni. Na Śląsku pracuje blisko 2 tys. górników. W zależności od potrzeb załoga jest przemieszczana.

W skali globalnej węgiel jest zaraz po ropie drugim najczęściej używanym surowcem energetycznym na świecie. Jego największym eksporterem, a jednocześnie użytkownikiem są Chiny, później Indie, Rosja i Stany Zjednoczone. W krajach Unii Europejskiej węgiel jest tradycyjnym i jednym z najbogatszych własnych źródeł energii.

Przypomnijmy, że święta Barbara, której wspomnienie dziś obchodzimy, przedstawiana jest jako córka bogatego człowieka pochodzenia greckiego, która żyła w okresie krwawych prześladowań chrześcijan za panowania cesarza rzymskiego Maksymiliana. W tajemnicy przed ojcem przyjęła chrzest i złożyła ślub dozgonnej czystości. Ojciec zamknął ją w wieży zamkowej chcąc zmusić ją do wyparcia się wiary. Za swoje nieposłuszeństwo została ścięta przez ojca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.