Rozumiem, że zarządowi trudno się wycofać
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Nie możemy zgodzić się na łamanie prawa, na to, żeby stwierdzić, że w górnictwie sobota jest normalnym dniem pracy - podkreśla Roman Brudziński
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Próbujemy uniknąć strajku i siadamy do dalszych rozmów - potwierdził w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl wiceszef Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej Roman Brudziński, pół godziny przed rozpoczęciem spotkania z zarządem w czwartek, 18 października.
Przypomnijmy, że jest to dalszy ciąg środowych rozmów, które toczyły się przez osiem godzin i nie dały rozstrzygnięcia sporu. Jeśli te czwartkowe zakończą się podobnie, w piątek w kopalniach JSW rozpocznie się całodobowy strajk.
- Rozumiemy, że zarządowi trudno jest wycofać się już teraz z pewnych kwestii. Chodzi o nowe umowy o pracę, bo w sprawach płacowych jesteśmy już blisko porozumienia - uważa Brudziński, który atmosferę rozmów uważa za "budującą".
- Moglibyśmy jednak dać sobie, na przykład trzy miesiące na wypracowanie jakiegoś nowego rozwiązania, bo nie możemy zgodzić się na łamanie prawa, na to, żeby stwierdzić, że w górnictwie sobota jest normalnym dniem pracy - podkreśla Brudziński.
Jego zdaniem, jeśli w kwestii umów nie uda się osiągnąć porozumienia, piątkowy strajk będzie "nieunikniony".