Górnictwo: Sprawa modelek w podziemnych wyrobiskach kopalni nadal budzi emocje

1520934605 bogdanka dol wyrobisko lwb 011 m

fot: LW Bogdanka

Nad Akademią BHP patronat sprawują: Ministerstwo Energii, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Wyższy Urząd Górniczy

fot: LW Bogdanka

- Górnicy, którzy zjeżdżali pod ziemię nawet w weekendy i święta w tym roku nie dostaną należnej im nagrody rocznej za pracę dla Korporacji Gwareckiej. Wszystko z powodu zawirowań między tą spółką zatrudniającą górników w dni ustawowo wolne od pracy a Lubelskim Węglem Bogdanka – alarmuje portal Tuba Łęcznej. Czy to prawda? Sprawdzamy.

Firma Korporacja Gwarecka prowadzi działalność w branży wydobycie i sprzedaż węgla. Realizuje prace zlecone wykonywane w weekendy i święta dla Lubelskiego Węgla Bogdanka.

Górnicy, którzy w weekendy i święta pracowali najwięcej mogli liczyć na kilka tysięcy zł nagrody. Teraz chodzą słuchy, że w tym roku nie będzie ona wypłacona w pełnej wysokości. Czy jest to pokłosie ubiegłorocznego skandalu z kalendarzem zawierającym fotografie roznegliżowanych modelek, pozujących na tle podziemnych korytarzy i pracujących spawaczy?

Przypomnijmy, w reakcji na ujawnienie kontrowersyjnych fotografii zarząd lubelskiej kopalni wydał komunikat, w którym stwierdził, że sesja została wykonana w weekend, „gdy ruch w kopalni nadzoruje podmiot trzeci”. Podejrzenia padły na Korporację Gwarecką.

„Korporacja Gwarecka nie może nadzorować ruchu podziemnego zakładu górniczego. Zgodnie z przepisami prawa geologiczno-górniczego, jak również zgodnie z zawartą umową Korporacja Gwarecka wykonuje prace górnicze w kopalni pod nadzorem kierowników odpowiednich działów oraz kierownika ruchu zakładu, co szczegółowo opisane jest w przepisach… - napisał w odpowiedzi prezes zarządu Korporacji Gwareckiej Ryszard Lachowski zaznaczając, że Korporacja Gwarecka nie otrzymała zlecenia obsługi agencji fotograficznej, jak i sesji zdjęciowej modelek w wyrobiskach dołowych kopalni, wobec czego, nie miała jakiejkolwiek możliwości na wpływanie na jej przebieg.”

Czyżby jednak wydarzenia z listopada były powodem cięć finansowych?

- Nic mi na ten temat nie wiadomo. Niby dlaczego pracownicy mieliby nie dostać nagrody? Nagroda, jak sama nazwa wskazuje, jest nagrodą. Była i jest przyznawana. W Korporacji zawsze były płacone nagrody. Jej wysokość zawsze uzależniona jest od zysku i wyników finansowych. A jakie będą wyniki, to ja nie wiem, myśmy jeszcze roku nie rozliczyli – tłumaczy Ryszard Lachowski.

Zapewnia, że nagrody na pewno będą i konsekwentnie zaprzecza, jakoby Korporacja Gwarecka miała cokolwiek wspólnego z owym kalendarzem.

- Na każdej  kopalni pracuje kilka firm i jedna firma nie ma wpływu na pracę drugiej. Jedna firma nie odpowiada za pracę innej. Jak ktoś w tym czasie robił jakieś zdjęcia, to co nas to obchodzi? Ja nie wiem kto robił zdjęcia i nie wiem dlaczego ktoś się mnie o to pyta. Widać komuś zależy na tym, aby siać ferment – podsumowuje.

W Bogdance zaś nie chcą wypowiadać się na temat tego co dzieje się w firmach zewnętrznych.

- LW Bogdanka prowadzi działania transparentne i zgodne z prawem. Nie mamy i nie chcemy mieć wpływu na poziom pensji czy premii w innych firmach. Za politykę finansową i kadrową podmiotów zewnętrznych odpowiadają władze tych podmiotów. Z kolei sprawę kalendarzy traktujemy jako zamkniętą. Osobną kwestią są nierzetelne wypowiedzi o naszej spółce, które czasami pojawiają się w mediach. Dlatego mogę tylko zaapelować o więcej rozwagi i spokoju - podsumowuje Jan Matysik, rzecznik LW Bogdanka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.