Rozmowy strajkujących i niestrajkujących górników Budryka

Budryk strajk TON06

fot: Jarosław Tondos

Sytuacja w kopalni robi się coraz bardziej napięta

fot: Jarosław Tondos

Przy bramie kopalni \"Budryk\" w poniedziałek rano spotkały się dwie grupy górników – prowadzących tam od 43 dni strajk okupacyjny oraz niepopierających strajku i chcących podjąć pracę.

Niestrajkujący górnicy chcieli wejść na teren zakładu, ich protestujący koledzy nie pozwolili im na to. Obie grupy przez ok. godzinę stały przy bramie, najpierw ostro ścierając się słownie, potem również merytorycznie dyskutując. Potem górnicy w spokoju rozeszli się. Całą sytuację obserwowali policjanci.

Według informacji rzecznika prasowego kopalni \"Budryk\" Mirosława Kwiatkowskiego, naprzeciw siebie stanęło ok. 200 górników chcących podjąć pracę i ok. 70 prowadzących okupację zakładu uzbrojonych m.in. w kilofy.

- Najpierw doszło do utarczek słownych. Potem jednak górnikom udało się w mniejszych grupkach rzeczowo ze sobą porozmawiać. Z tych rozmów – często między kolegami stojącymi po obu stronach sporu – wynikało, że protestujący w kopalni nie mają pełnej wiedzy o sytuacji, np. o składanych im propozycjach – powiedział Kwiatkowski.

Według jednego z liderów strajku, szefa \"Kadry\" w \"Budryku\" Grzegorza Bednarskiego, komitet strajkowy rzetelnie przekazuje protestującym wszystkie informacje. Bednarski ocenił liczbę \"łamistrajków\" na 120 osób. Zapewnił, że przy bramie czekała na nich liczniejsza grupa protestujących.

Kwiatkowski podkreślił, że podobna próba podjęcia pracy przez górników niepopierających strajku zostanie podjęta we wtorek rano. Wcześniej górnicy ci odrzucili propozycje Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) - przejęła \"Budryka\" na początku stycznia - podjęcia pracy w innych kopalniach JSW na czas trwania strajku.

Według JSW, na urlopach lub zwolnieniach lekarskich przebywa obecnie ok. połowa załogi \"Budryka\". Inni nieuczestniczący w strajku podpisują rano gotowość do pracy i otrzymują tzw. dniówki postojowe, czyli 60 proc. normalnej płacy.

Górnicy, którzy chcieliby wrócić do pracy w \"Budryku\", od kilku dni podpisują się również pod tekstem porozumienia zaproponowanego przez JSW 23 stycznia. Spółka rozesłała jego egzemplarze do domów całej załogi kopalni. Według Kwiatkowskiego, w poniedziałek dysponowała już poparciem ok. połowy spośród ponad 2,4 tys. pracowników tego zakładu.

W ocenie protestujących, spółka pozyskuje podpisy poparcia głównie od osób, które nie mają stałej umowy o pracę i boją się jej utraty w razie odmowy. Sami strajkujący zażądali w piątek od JSW rezygnacji ze wszystkich dotychczasowych ustaleń i powrotu do negocjacji na podstawie pierwotnych postulatów sporu zbiorowego sprzed dwóch miesięcy.

Zarząd JSW wezwał wówczas komitet strajkowy do rozmów na podstawie ostatniego projektu porozumienia z 23 stycznia. Stanowisko zarządu popiera strona społeczna JSW (tj. związki z tej spółki reprezentujące ok. 90 proc. załogi), która ze względu na stanowisko strajkujących wycofała się z udziału w ewentualnych kolejnych rozmowach.

Według informacji rzeczniczki JSW Katarzyny Jabłońskiej-Bajer, do spotkania stron mogłoby dojść już w poniedziałek ok. godz. 15. w siedzibie JSW – zarząd spółki zaprosił na tę godzinę protestujących. Bednarski powiedział PAP, że komitet strajkowy skonsultuje w poniedziałek z uczestnikami strajku możliwość wyjazdu do Jastrzębia-Zdroju.

Jabłońska-Bajer podkreśliła, że jeśli komitet strajkowy nie podpisze proponowanego porozumienia do 29 stycznia, wynagrodzenia za styczeń obliczone zostaną dla \"Budryka\" według starych zasad, przewidujących jedynie 8-proc. podwyżkę płac. Podpisanie porozumienia zapewniłoby zgodną z nim wypłatę z dodatkową 10-proc. podwyżką.

Bednarski przypomniał, że jeszcze w poniedziałek protestujący zamierzają wysłać list do wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka zawierający m.in. prośbę o spotkanie lub inną formę rozmowy, a także przedstawienie \"rzeczywistego obrazu sytuacji w kopalni\" oraz pomysły górników na zakończenie strajku.

Według informacji przedstawicieli komitetu strajkowego z \"Budryka\", protest głodowy pod ziemią prowadzi stale 30 górników, na powierzchni głoduje 5 kolejnych. Strajk okupacyjny pod ziemią kontynuuje około 150 osób; naziemne obiekty kopalni zajmuje podobna liczba strajkujących.

Rzecznik kopalni zaprzecza tym informacjom, oceniając maksymalną liczbę okupujących kopalnię górników na \"nieco ponad 200\". Jego zdaniem pod ziemią przebywa łącznie ok. 130 górników, w tym 30 głodujących. Na powierzchni pozostawać miałoby ok. 70 górników – praktycznie wszyscy oni mieli przyjść w poniedziałek rano przed bramę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.