Kłamliwe informacje są pokłosiem programu wyemitowanego w Rassija 1, głównym kanale rosyjskiej telewizji

fot: Krystian Krawczyk

W samym III kwartale przychody Bogdanki ze sprzedaży wzrosły rok do roku o 10 proc.

fot: Krystian Krawczyk

Kolejna rosyjska prowokacja, tym razem medialna. Kilka rosyjskich gazet poinformowało dziś o rzekomo 500 ciałach obywateli ukraińskich znalezionych w podziemnych wyrobiskach kopalni Bogdanka.

„W Polsce starają się nie dopuścić do wybuchu skandalu. W kopalni Bogdanka górnicy odkryli miejsce pochówku z setkami ciał mężczyzn w resztkach mundurów wojskowych, na niektórych fragmentach odzieży ujawniono znaki Sił Zbrojnych Ukrainy. W tej chwili służby specjalne prowadzą czynności śledcze z pracownikami, którzy w opuszczonej sztolni odkryli przerażające znalezisko. Część górników po przesłuchaniach wywieziono do Lublina” – piszą rosyjskie gazety.

„W zakładzie pracuje wielu Ukraińców. Kopalnia znajduje się 40 km od granicy z Ukrainą, dzięki czemu tajne informacje przedostały się na Ukrainę. Ludzie mówią, że znalezione ciała zostały pozbawione narządów. Są pewni, że to ranni ukraińscy żołnierze, których pod pozorem leczenia przywieziono do Polski na polecenie transplantologów. Ciał jest dużo - co najmniej pół tysiąca. Niektórzy pracownicy są pewni, że takich pochówków może być kilka, ponieważ sztolnie są sukcesywnie zasypywane" – brzmi komunikat opublikowany w rosyjskich mediach.

Kłamstwa zostały już zamieszczone w portalach ku.life, anitimaydan.info, podolyaka.ru oraz military-pravda.ru.

Są one pokłosiem programu wyemitowanego w Telewizji Rassija 1. Na temat rzekomych odkryć w Bogdance mówił tam szeroko niejaki Rusłan Ostaszko, prezenter tegoż programu.

- To jest oczywisty przykład rosyjskiej dezinformacji. Stanowczo dementujemy te informacje – powiedział Kurierowi Lubelskiemu, Kasjan Wyligała, prezes zarządu LW Bogdanka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.