Rośnie poparcie dla polskiego stanowiska wobec Nord Stream 2

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Elektromobilność rozpoczyna rewolucję w przemyśle motoryzacyjnym, który przez ostatnie 100 lat oparty był o silnik spalinowy. Otwiera się potężna nisza dla polskich producentów i dostawców - podkreślił Michał Kurtyka, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na forum unijnym grupa krajów, które podzielają stanowisko Polski wobec Nord Stream 2 systematycznie rośnie - ocenił wiceminister energii Michał Kurtyka. Przypomniał, że Polska domaga się objęcia w pełni gazociągu unijnym prawem.

- Wydaje mi się, że na tym etapie można powiedzieć, iż mamy duże poparcie wielu krajów, które nie tylko przekonuje nasza argumentacja, ale które widzą także szkodliwe intencje dla solidarności europejskiej ze strony gazociągu i działań dyplomatycznych wokół niego prowadzonych - powiedział we wtorek, 20 lutego, Kurtyka.

Przypomniał, że Polska podejmuje wszelkie działania, aby Nord Stream 2 był zgodny z prawodawstwem europejskim.

- Naszym zdaniem jasne było od początku, że powinien podpadać pod III pakiet energetyczny i w związku z tym na poziomie unijnym rozpoczęto dyskusję na temat zmiany dyrektywy "gazowej", zakładającej konieczność stosowania prawa unijnego na wodach terytorialnych i w wyłącznych strefach ekonomicznych państw UE - mówił Kurtyka.

Przedstawiona w listopadzie przez Komisję Europejską propozycja nowelizacji wskazuje, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE podlegają przepisom III pakietu energetycznego. Takie rozwiązanie stawia opłacalność Nord Stream 2 pod znakiem zapytania. Pierwszy gazociąg Nord Stream został wyłączony w całości spod unijnych reguł.

- Dyskusja trwa, Parlament Europejski jednoznacznie opowiada się po stronie tej interpretacji, którą my uważamy za właściwą - zaznaczył Kurtyka.

Jak dodał, Polska prowadzi "bardzo intensywne działania dyplomatyczne, zmierzające do przyjęcia tej dyrektywy na forum unijnym".

- Ta procedura wymaga zbudowania przez nas większości kwalifikowanej, a przynajmniej uniemożliwienie powstania mniejszości blokującej, przeciwnej zmianom - dodał.

- Podnosiliśmy w stosunku do naszych partnerów argument, że niedopuszczalna jest sytuacja w której gazociąg - de facto utrwalający monopolistyczną strukturę dostaw do części Europy - miałby być traktowany na specjalnych zasadach nawet w stosunku do gazociągów będących wewnątrz UE - wyjaśnił.

Jak mówił przed miesiącem PAP szef komisji PE ds. przemysłu Jerzy Buzek, Parlament powinien do końca marca zakończyć prace nad swoim stanowiskiem wobec zmiany dyrektywy. W środę w komisji ds. przemysłu odbędzie się wysłuchanie publiczne ws. proponowanej zmiany dyrektywy.

Jak ustaliła PAP w styczniu, w Radzie UE grupa zwolenników nowelizacji dyrektywy liczyła 10 państw, które w sumie nie miały większości kwalifikowanej. Z kolei zwolennicy Nord Stream 2 - Niemcy, Austria, Holandia i Belgia - nie mieli mniejszości blokującej. Inne państwa miały zastrzeżenia do nowelizacji, ale nie z powodu gazociągu.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?