Ropa nadal pod presją podaży

Baryłka ropy Brent w przyszłym roku może kosztować średnio mniej niż 50 dolarów - przewidują analitycy. W tym roku cena nie powinna przekroczyć 50 dol., ponieważ podaż po kryzysie jeszcze się nie odbudowała.

Ceny ropy spadają od kilku tygodni. Ceny listopadowej serii kontraktów na Brent w piątek rano powróciły w rejon 39,90 dolarów za baryłkę.

Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) w najnowszej krótkoterminowej prognozie ocenia, że średnia cena baryłki Brent w tym roku wyniesie niecałe 42 dolary, w IV kwartale 44 dolary, a w całym 2021 r. - gdy rynek powinien odzyskać równowagę - 49 dolarów. Wysoki poziom zapasów oraz zdolności produkcyjnych będą ograniczać presję na wzrost cen. Dodatkowo globalna konsumpcja ropy i paliw w 2021 nie wróci do poziomu z 2019 r.

Notowania ropy naftowej pozostają pod presją podaży. Mimo że zniżka nieco wyhamowała w połowie bieżącego tygodnia, to fundamenty tego rynku w coraz większym stopniu sprzyjają sprzedającym - ocenia analityk DM BOŚ Dorota Sierakowska. Jak dodaje, kończący się okres letnich wyjazdów, sprzyja teraz obniżeniu sie popytu na ropę, a jednocześnie nie mniej istotnym tematem sprzyjającym stronie podażowej może być potencjalny rozłam wśród krajów OPEC+.

Chodzi głównie o postawę Iraku, który coraz głośniej wyraża wątpliwości co do zasadności swojego udziału w porozumieniu OPEC+, które narzuca limity wydobycia. Tymczasem Irak ma trudną sytuację finansową, a budżet w 97 proc. polega na dochodach z ropy. Wizja zwiększonej produkcji ropy w tym kraju może oznaczać dłuższy okres utrzymywania się nadwyżki na globalnym rynku - wskazuje analityczka.

Jak wskazują z kolei analitycy BM Reflex, obawy o popytową stronę rynku fizycznego zdaje się potwierdzać zachowanie m.in. Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które zdecydowały się na obniżenie oficjalnych benchmarkowych cen sprzedaży ropy naftowej.

Reflex zauważa też, że pojawiły się informacje, iż Chiny w większym stopniu wykorzystały już zdolności magazynowe ropy naftowej i paliw.Dodatkowo w USA nadwyżka zapasów ropy naftowej w stosunku do 5-letniej średniej dla tej pory roku sięga 14 proc. Amerykański popyt na paliwa kształtował się w ubiegłym tygodniu 13 proc. niżej niż przed rokiem.

Według portalu e-petrol.pl, uwaga inwestorów koncentruje się na perspektywach dla popytu na paliwa, które są mniej optymistyczne niż jeszcze kilka tygodni temu. Słabsze dane z USA, które pokazują spadek zapotrzebowania na produkty naftowe czy zapowiedziana na początku tego tygodnia przez Saudyjczyków obniżka cen ropy dla klientów z Azji napędzają przecenę na giełdach naftowych - wskazuje e-petrol.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.