Rok pełen perturbacji

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Nigdy nie było tak, by górnicy zachowywali się egoistycznie i walczyli tylko o swoje, choć nieraz próbowano nas tak przedstawić - podkreśla Wacław Czerkawski.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- To był rok pełen perturbacji ale na szczęście udało się go zakończyć bez likwidacji kopalń, o czym głośno mówiło się już w styczniu. Na pewno pozytywnym zdarzeniem było to, co działo się na początku roku, kiedy do górników walczących o swoje miejsca pracy dołączyli także włodarze miast i mieszkańcy. To było bardzo budujące i pokazało, jak wielkie znaczenie dla Śląska ma górnictwo - zauważa wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski, do którego portal górniczy nettg.pl zwrócił się o podsumowanie mijających 12 miesięcy.

- Na pewno po stronie negatywów możemy umieścić zamrażanie płac górników, a w przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej możemy nawet powiedzieć, że brutalnie i bez skrupułów je obcięto. Trzeba to zrozumieć, że droga do poprawy wyników finansowych nie wiedzie przez kieszeń górników - stwierdził związkowiec.

- Po stronie pozytywów mogę na pewno umieścić zmianę rządu. Już samo tempo prac nad nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego pokazało zaangażowanie w ratowanie branży. To było niezbędne i daje nam trochę czasu, by w nowym roku usiąść do rozmów bez presji i w normalnym trybie rozmawiać na temat tego, co trzeba zrobić, by polskie górnictwo stanęło na nogi - stwierdził Czerkawski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.