Rodziny górników z „Wujka” mogą walczyć o odszkodowania w sądzie

fot: Jarosław Tondos

fot: Jarosław Tondos

Pełnomocnicy rodzin górników poległych 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji kopalni \"Wujek\" zapowiadają, że jeśli nie uda im się zawrzeć ugód z państwem ws. przyrzeczonych rodzinom odszkodowań, wystąpią w tej sprawie na drogę sądową.

By dać wyraz rozczarowaniu dotychczasowym brakiem efektów w tej sprawie, członkowie Społecznego Komitetu Pamięci Górników KWK „Wujek”, który od lat przygotowuje rocznicowe uroczystości pod pomnikiem-krzyżem przy kopalni, postanowili w tym roku nie zapraszać na nie najwyższych władz państwowych.

Jak argumentował podczas poniedziałkowego otwarcia Muzeum Izby Pamięci Kopalni „Wujek” jeden z przywódców strajku z 1981 r. Stanisław Płatek, rodziny poległych górników czują się rozżalone tym bardziej, że po zapowiedziach wypłaty odszkodowań podjęły już pewne – wiążące się również z kosztami - kroki prawne, by ubiegać się o ich przyjęcie.

- Oni to wykonali, a ci, którzy zobowiązali się sprawę uregulować, zawiesili postępowanie” – powiedział w poniedziałek dziennikarzom Płatek. „Jak się czegoś nie może spełnić, to się tego nie obiecuje, albo jak się już obiecuje – dotrzymuje się słowa. Ja taką zasadę wyznaję – mówiła żona jednego z zamordowanych w „Wujku” górników Krystyna Gzik.

Drogę do występowania o odszkodowanie za śmierć poległych w „Wujku” ojców, mężów i synów otworzył ich rodzinom w czerwcu tego roku prawomocny wyrok skazujący milicjantów, którzy pacyfikowali na początku stanu wojennego kopalnie \"Wujek” i \"Manifest Lipcowy\".

Reprezentujący w tym procesie rodziny górników – jako oskarżyciel posiłkowy – mecenas Janusz Margasiński, w poniedziałek mówił dziennikarzom, że wkrótce po wyroku pełnomocnicy rodzin wraz z samymi rodzinami podjęli rozmowy dotyczące ugód ze Skarbem Państwa, na podstawie których przyznawane byłyby odszkodowania.

- Niestety nie doprowadziły one do pozytywnego finału, co sprawia, że w najbliższym czasie przygotujemy się do etapu sądowego w tej sprawie. W pierwszej kolejności będziemy domagać się (…) zawarcia ugody z przedstawicielami Skarbu Państwa w przedmiocie odszkodowań, jeśli to nie przyniesie pozytywnego rozwiązania, trzeba będzie udać się do sądu i wszcząć procesy – wskazał Margasiński.

O tym, że rząd chce wypłacić odszkodowania rodzinom górników, zapewniał kilka miesięcy temu premier Donald Tusk. 20 września premier przyznał jednak, że \"jest pewna dysproporcja między oczekiwaniami prawników, którzy reprezentują rodziny górników, a realnymi możliwościami, które ustawowo można by zapewnić\".

W styczniu wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk wysłał do MSWiA projekt ustawy o zadośćuczynieniach dla rodzin zabitych górników. Chciał, by krewni zamordowanych otrzymali kwoty do 250 tys. zł dla każdej z rodzin. Premier Tusk mówił z kolei we wrześniu o „rekompensatach tego typu, jakie otrzymały rodziny ofiar Grudnia\'70” (50 tys. zł - PAP).

- Nie mamy w tej chwili żadnej sprecyzowanej kwoty. Chodziło przede wszystkim o przesądzenie zasady, że takie odszkodowania będą wypłacane. (…) Z ust najwyższych przedstawicieli władz państwowych tu w Katowicach, na tej kopalni, padały przyrzeczenia, że sprawa odszkodowań będzie załatwiona pozytywnie - wskazał w poniedziałek Margasiński.

W ub. poniedziałek MSWiA poinformowało o przesłaniu do Komitetu Rady Ministrów projektu ustawy o zadośćuczynieniu rodzinom ofiar wystąpień wolnościowych w latach 1956-1983. Zgodnie z propozycją, o zadośćuczynienie w wysokości 50 tys. zł będą mogli się starać rodzice, dzieci oraz współmałżonek zmarłej osoby (każdy osobno).

Pieniądze będą przysługiwały członkom rodzin osób, \"które na skutek działań wojska, milicji i innych organów aparatu bezpieczeństwa poniosły śmierć w związku z wystąpieniami wolnościowymi na rzecz odzyskania przez Państwo Polskie suwerenności, niepodległości i respektowania praw człowieka\".

Projekt ogranicza jednak krąg uprawnionych do zadośćuczynienia do członków rodzin osób, które poniosły śmierć w wyniku wydarzeń w czerwcu 1956 r. w Poznaniu, w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu (Elbląg, Gdańsk, Gdynia, Szczecin), w czerwcu 1976 r. w Radomiu albo w okresie stanu wojennego trwającego od dnia 13 grudnia 1981 r. do dnia 22 lipca 1983 r.

Odszkodowanie będzie przyznawane na wniosek członka rodziny. Według wyliczeń Instytutu Pamięci Narodowej o zadośćuczynienie mogą wystąpić rodziny 133 ofiar.

Podczas pacyfikacji strajkującej kopalni \"Wujek\" w grudniu 1981 r. od milicyjnych kul na miejscu zginęło sześciu górników, trzej zmarli później w szpitalach, kilkudziesięciu zostało rannych. Co roku w rocznicę tragedii odprawiana jest msza św. w intencji zastrzelonych górników i odczytywany apel poległych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odejścia z kopalń - tempo sześć razy szybsze niż w ostatnich czterech latach

Górnicy chętniej odchodzą z zawodu, ponieważ otrzymali solidne zabezpieczenie. Proces ten przyspieszył dzięki nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego i programom osłonowym, które ta zapewnia - informuje Fundacja Instrat w najnowszym raporcie.

Prezes SRK: Tereny po górnictwie mogą być dźwignią rozwoju regionu

O terenach przekazanych gminom przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, ofercie spółki dla biznesu i rekultywacji śląskich hałd rozmawialiśmy z prezesem SRK Jarosławem Wieszołkiem.

17 tys. zł zarobków górników w czerwcu? Markowski: Powściągnijmy emocje. To efekt statystyki

Jak to możliwe, że czerwcowe dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazały przeciętne wynagrodzenie w górnictwie na poziomie 17,4 tys. złotych brutto? Wyjaśniamy.

Tak Bełchatów świętował Dzień Energetyka

Wyrazy uznania od władz państwowych, ważne deklaracje dotyczące sektora oraz wyróżnienia dla kilkudziesięciu zasłużonych pracowników. Za nami tegoroczne obchody Dnia Energetyka w spółce PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Wydarzenie stało się okazją do podkreślenia kluczowej roli, jaką pracownicy elektrowni odgrywają w codziennym zapewnianiu stabilności Krajowego Systemu Elektroenergetycznego i w trudnych czasach związanych z wojną za wschodnią granicą.