Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”
Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.
fot: Monika Krężel
Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego
fot: Monika Krężel
Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.
- Często mówi się o umowie społecznej, ale nie mówi się kim, gdzie i do kiedy. Umowa co prawda mówi do kiedy (będą funkcjonować kopalnie – przyp. red.), ale czy ona się nie zdezaktualizowała? – spytał Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego. - Jeśli teraz na JOP-y i urlopy górnicze odejdą najbardziej doświadczone osoby, pozbywamy się ich kilka lat przed emeryturą, to nie będzie ich czym zastąpić. Przecież to w pracy się uczymy wszystkiego, a na to potrzeba czasu. Czy aby na pewno - w kontekście planów - będzie kim pracować – wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych. Większość oddziałów pracuje dzisiaj w skróconym czasie pracy. Trzeba też postawić pytanie, jak możemy daleko schodzić z eksploatacją np. w kopalni Halemba – dodał.
I podkreślił: Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy. Mamy kontakt z kierownikami zakładów górniczych, uświadamiamy ich, by działali w sposób przemyślany, nie ukrywajmy niczego, bo to się źle skończy. W przeszłości bywały niebezpieczne zdarzenia przy likwidacji kopalń. Nie ma zgody, by pracować na skróty.
Prezes Litwa odniósł się także do tego, czy jest realny atak hakerski na kopalnie.
- Jest realny, biorąc pod uwagą automatyzację, która jest obecna w kopalniach. Cyberatak to pułapka, zagrożenie dla załogi, kopalnia też może ponieść straty. Zatrudniłem w Wyższym Urzędzie Górniczym specjalistę od cyberbezpieczeństwa, który też współpracuje z kopalniami. W sytuacji wystąpienia zagrożenia metanowego taki atak jest szczególnie niebezpieczny. Bardzo duża rola przypada tutaj służbom energomechanicznym w kopalni, a systemów zabezpieczających w zakładach jest bardzo dużo - podkreślił.