Rodziny górników-ofiar w kopalniRaspadskaja\" szantażowane przez mafię

Wdowy raspadskaja miezdurieczensk ria ru

fot: rian.ru

Wdowy i bliscy 67 górników, którzy zginęli w syberyjskiej kopalni są szantażowane przez miejscową mafię żądającą prowizji od odszkodowań (na zdj. kobiety w Mieżdurieczeńsku opłakują górników)

fot: rian.ru

Rodziny 67 górników, którzy zginęli w rosyjskiej kopalni Raspadskaja w mieście Mieżdurieczeńsk otrzymają 24-godzinną ochronę milicji. Wszystko to z powodu bezwzględności grup przestępczych, które starają się zmusić rodziny do przekazania im tysięcy dolarów, jakie te otrzymały w ramach odszkodowań za śmierć bliskich - podał we wtorek onet.pl powołując się na portal bbc.co.uk.

Tragiczny wypadek w kopalni wywołał protesty wśród niezadowolonej miejscowej ludności. Jednym z jej przejawów było zablokowanie na kilka godzin głównego szlaku kolejowego przecinającego ten region. Dopiero interwencja oddziałów prewencyjnych milicji przywróciła "normalny" ruch.

Obecnie, jak wynika ze słów wdów po górnikach, są one nachodzone przez przedstawicieli mafii, którzy żądają sporej części pieniędzy z przyznanego odszkodowania. Kobietom grozi się, że jeśli nie spełnią żądań ich domy zostaną spalone, a ich dzieciom może przytrafić się jakiś "nieszczęśliwy wypadek".

W odpowiedzi na te niepokojące wydarzenia lokalne władze zarządziły, iż każda z rodzin otrzyma ochronę milicji. Odpowiednie służby mają też wytropić przestępców i doprowadzić do ich ukarania. Opozycyjni politycy jednak ostrzegają, że w ten sposób władze lokalne mogą uzyskać pretekst do "czuwania" nad rodzinami górników, aby zapobiec dalszym demonstracjom.

W nocy z 8 na 9 maja w kopalni Raspadskaja doszło do wybuchów metanu. W wypadku zginęło 67 osób, a ponad 100 zostało rannych. 24 górników nadal uznaje się za zaginionych.

Czytaj więcej:
"Raspadskaja": Odnaleziono 67 ofiarę wybuchów w kopalni
"Raspadskaja": 28 osób zatrzymano podczas protestów w Mieżdurieczeńsku
 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.