Rodzaj synergii górnictwa z energetyką musi zaistnieć

1443794642 swirski konrad facebook

fot: facebook.com

Zdaniem prof. Konrada Świrskiego "problem polskiego górnictwa osiągnął stan absolutnie krytyczny"

fot: facebook.com

Musi dojść do jakiejś synergii energetyki z górnictwem, ale to energetyka ma decydować, które kopalnie i na jakich zasadach przejmie. W przeciwnym razie tonący pociągnie ratującego na dno - powiedział prof. Konrad Świrski z Politechniki Warszawskiej.

Zdaniem Świrskiego, który kieruje na Politechnice Warszawskiej Zakładem Maszyn i Urządzeń Energetycznych "problem polskiego górnictwa osiągnął stan absolutnie krytyczny".

- Geneza tego problemu jest prosta. Dziś na wolnym rynku cena tony węgla to ok. 50 dolarów. Obawiam się, że w przyszłym roku ta cena może spaść do ok. 40 dolarów za tonę. Tymczasem polskie kopalnie nie są w stanie wydobywać węgla po takiej cenie. Nasze górnictwo jest trwale nierentowne i dlatego jest w tak dramatycznej sytuacji finansowej. Ten problem trzeba rozwiązać, a mimo że minęło sporo czasu, dotąd tego nie zrobiono - zauważył profesor

Jego zdaniem, jakiś rodzaj synergii energetyki z górnictwem musi zaistnieć.

- Nie ma wyjścia, bo inna opcja, to postawienie całego polskiego górnictwa w stan upadłości. To jest oczywiście niemożliwe i wcześniej czy później, do jakiegoś rodzaju synergii między energetyką a górnictwem musi dojść - dodał. Jak podkreślił profesor, było by to korzystne dla całej gospodarki.

Jednak - zaznaczył - takie powiązania muszą powstać na zasadach rynkowych.

- To energetyka powinna decydować, które kopalnie i na jakich zasadach będą przejmowane. W przeciwnym razie będziemy mieli taką sytuację, że tonący pociągnie za sobą ratującego i oba sektory pójdą na dno - podkreślił.

Według profesora, nie da się restrukturyzacji polskiego górnictwa przeprowadzić bezboleśnie. Tymczasem - jak mówi - "to było tak przedstawiane, że restrukturyzacja będzie polegała na przelewaniu pieniędzy z jednego miejsca do drugiego, że powstaną nowe twory i zostaną uratowane wszystkie miejsca pracy".

Zdaniem Świrskiego, takie myślenie jest nieracjonalne choćby ze względu na spadające na światowych rynkach ceny węgla.

- Ta kuracja będzie bardzo bolesna - podkreślił.

Pytany o zmianę władz w jednym z największych polskich koncernów energetycznych Tauronie, Świrski zwrócił uwagę, że w europejskich w koncernach energetycznych takie zmiany się nie zdarzały.

- Stąd też reakcje rynku. Prezes Dariusz Lubera i odwołany zarząd były bardzo wysoko oceniane przez środowisko (energetyków). Był wizytówką Tauronu i dla inwestorów indywidualnych stanowił gwarancję stabilności firmy. Zaznaczył, że nowy prezes Jerzy Kurella "też jest dobrym menedżerem."

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.