Rocznica: 10 lat od katastrofy MTK

fot: ARC

W najbardziej istotnym okresie akcji, na terenie zawalonej hali MTK działało ponad 100 ratowników górniczych

fot: ARC

Dokładnie 10 lat temu, 28 stycznia 2006 r., doszło do tragedii na Międzynarodowych Tragach Katowickich. Kilkanaście minut po godz. 17. zawalił się dach obiektu, w którym odbywała się wystawa gołębi pocztowych. W katastrofie zginęło 65 osób, a 170 zostało rannych.

W akcji ratowniczej uczestniczyło ponad 100 zastępów Państwowej Straży Pożarnej, a także ratownicy górniczy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego z Bytomia. Łącznie w najbardziej istotnym okresie akcji, na terenie zawalonej hali MTK działało ponad 100 ratowników.

Wielkim utrudnieniem były warunki atmosferyczne, z mrozem sięgającym - 18st.C oraz to, że dach obiektu spadł z dużej wysokości bezpośrednio na posadzkę i zalegała na nim gruba warstwa zlodowaciałego śniegu.

- Grupy ratowników górniczych wymieniały się co 1-1,5 godz., żeby się ogrzać i nieco odpocząć. W taki sposób pracowali non stop do rana 29 stycznia. W ciągu pięciu godzin akcji ratownicy różnych formacji wydobyli 141 poszkodowanych przekazując ich służbom medycznym. Do świtu wydobyto 60 ofiar. Ratownicy górniczy w pierwszych 12 godzinach akcji uratowali 13 uwięzionych w zawale poszkodowanych i wydostali 29 ofiar śmiertelnych - czytamy w sprawozdaniu z akcji opublikowanym przez CSRG

Jako przyczyny katastrofy wstępnie podawano: nadmiar śniegu na dachu, błędy konstrukcyjne i wykonawcze oraz wcześniejsze uszkodzenia.

Biegli ustalili, że główną przyczyną katastrofy był błędny projekt wykonawczy budynku, znacznie różniący się od (prawidłowego) projektu budowlanego. Celem zmiany było ograniczenie kosztów budowy. Prokurator posiada również dowody (w postaci e-maili, które pisali do siebie) na to, że członkowie zarządu byli świadomi zagrożenia, ale mimo tego nie wydali polecenia usunięcia śniegu zalegającego na dachu, choć rzeczoznawca zalecił podjęcie tych czynności i dodatkowo weryfikację projektu wykonawczego.

Prokurator zakończył śledztwo w końcu czerwca 2008. Zdecydowano się postawić zarzuty 14 osobom. Akt oskarżenia został skierowany do sądu 18 lipca 2008.

Tragedia była bezpośrednim powodem nowelizacji prawa budowlanego. Pod koniec marca 2007 r. za przyjęciem nowelizacji ustawy głosowało 402 posłów, przeciw było trzech, a sześciu wstrzymało się od głosu. Celem przewodnim wprowadzenia nowych przepisów było zwiększenie bezpieczeństwa budynków, zwłaszcza wielkopowierzchniowych, szczególnie tam, gdzie organizowane są imprezy masowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.