Rockowe urodziny „Solidarności” w Katowicach

fot: Bartłomiej Szopa

Wstęp na koncert był bezpłatny. Zagrały grupy: Oddział zamknięty, Dżem oraz Alphaville

fot: Bartłomiej Szopa

+30 Zobacz galerię

Galeria
(33 zdjęć)

Z okazji 30 urodzin NSZZ „Solidarność” 5 września na terenie katowickiego Muchowca odbył się uroczysty koncert. Zagrali muzycy kapel: Oddział zamknięty, Dżem oraz niemieckiego zespołu Alphaville, który zasłynął dzięki przebojowi „Big in Japan”. Wstęp na koncert był bezpłatny.

Jak mówił podczas konferencji prasowej 17 sierpnia szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności Piotr Duda, w ten sposób związek kieruje swój przekaz do ludzi młodych. - Chcielibyśmy o wydarzeniach z 1980 r. opowiedzieć ludziom, którzy nie kojarzą dat związanych z podpisaniem porozumień gdańskich, jastrzębskich, szczecińskich czy katowickich. Chcemy im pokazać, czym była Solidarność i o co walczyła.

- Stąd pomysł, by rocznicę powstania Solidarności uświetnił w naszym regionie koncert muzycznych gwiazd z lat 80. Gwiazdą wieczoru będzie niemiecka grupa Alphaville. To jedna z legend muzycznych lat 80., czołowy przedstawiciel popularnego wtedy gatunku new-romantic. Wydana w 1984 roku ich debiutancka płyta Forever Young okazała się sukcesem na skalę światową. Zawierała wielkie przeboje: Big in Japan oraz Sounds Like a Melody, a tytułowy utwór z płyty stał się hymnem pokolenia lat 80. Forever Young do dziś inspiruje muzyków na całym, ostatnio cover tego utworu nagrał słynny amerykański raper Jay-Z – poinformował rzecznik śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Wojciech Gumułka.

Oddział zamknięty zagrał jeszcze przy świetle słonecznym, ale całkiem dobrze rozgrzał publiczność przed tym co przygotowała grupa Dżem. Śląska blues-rockowa kapela na prawdę rozruszała zgromadzoną widownię. Było zimno i mokro, jednak sięgające kostek błoto raczej nikomu nie przeszkadzało, a jedynie podbudowywało atmosferę, która momentami przywodziła na myśl festiwal Woodstock.

Dżem zagrał swoje standardowe znane hity, ale także parę kawałków z nowej płyty. Wśród nich znalazła się nieco mocniejsza i mroczniejsza, niż to do czego Dżem nas przyzwyczaił, kompozycja „Strach”. Oczywiście zgromadzeni czekali na największe przeboje grupy takie jak „Whisky” czy „Czerwony jak cegła”. Muzycy zagrali je w bisie do koncertu, bo tak już z Dżemem bywa, że fani bez dogrywki z koncertu ich nie wypuszczają.

Ślązacy wysoko ustawili poprzeczkę sąsiadom z zachodu, jednak muzycy Alphaville bez kompleksu wkroczyli na scenę i zapewnili audytorium prawdziwą muzyczną ucztę w stylu lat 80. Skąpani w czerwono-fioletowym oświetleniu Niemcy od pierwszych dźwięków emanowali energią, która udzieliła się zebranym pod sceną. Wiele osób tańczyło, podskakiwało i dało się ponieść muzycznej fali.

Wśród publiczności koncertu znalazło się wiele znanych osób, mniej lub bardziej związanych z „Solidarnością”. Koncertowi przysłuchiwał się m.in: przewodniczący parlamentu europejskiego Jerzy Buzek, prezydent Katowic Piotr Uszok, europoseł Marek Migalski, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „S” Piotr Duda czy Damian Jonak – bokserski mistrz świata federacji IBC, którego od początku kariery wspiera właśnie „Solidarność” na czele z Markiem Klementowskim z Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

 

W galerii: Koncert z okazji 30 rocznicy powstania NSZZ "Solidarnośc", Katowice, 4 września 2010 (zdjęcia Bartłomiej Szopa - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego